hejka,
wczoraj już nie miałam siły pisać, a dzisiaj jak to w domu, ogarnąć, rozpakować torby ze szpitala, śniadanie, zakupy, obiad, jak w kieracie... wiecie co , wiem, że to głupie ale w tym szpitalu to jednak trochę odpoczywałam... nie myślałam o obiadach, zakupach, lekcjach Piotrka, praniu...