• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Co zapakować do szpitalnej torby...

lil kate te przegryzki to chyba raczej do meza...:tak:
a w trakcie porodu o jedzeniu możesz zapomniec, nawet nie jest powiedziane ze pić bedziesz mogła....:baffled: niestety to jest zawsze asekuracja gdyby konieczna nagle okazała się cesarka...:dry:
 
reklama
Lil kate, w czasie porodu rzeczywiście nikt Ci nie pozwoli jeśc, pic wolno tylko w pierwszej fazie i to nie za dużo, mi zresztą tylko pozwalali zwilżac usta. A śliwki suszone są na później, żebyś mogła kupkę zrobic łatwiej ze szytym kroczem. I naprawdę radzę wziąc te śliwki lub coś, co działa rozwalniająco, nawet jeśli nie są to ulubione przysmaki, bo pierwsza kupka po porodzie nie jest przyjemna :baffled:
 
ja w trakcie porodu mowiłam ze mi sie zoładek do plecow przykleja i juz nie wytrzyma zeby mi dali cos do jedzienia alllllllllllllllle niiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiieeeeeeeeeee
Po porodzie jak było pierwsze karmienie ja karmiłam małego piersia a moj maz mnie kanapkami z czarnym salcesonem bo takie był posiłek akurat na patologi a ja jeszcze byłam tam oficjalnie . nie jadłam prawie 2 dni i usta to mozna było tylko zwilzyc a nie pic :sick:

A z ta pierwszym stolcem po porodzie (cieciu) to naprawde troche porazka boli jak cholera naljlepiej zeby miec biegunke bo jak cos twardszego to aaaaaaaaaaaaaałłłłłłłłłłłłłłłłłłaaaaaaaaaaaaaaaaaa
No i pierwsze pytania to sa takie:
smólka była (u dziecka )no i stolc oddany (u ciebie)?
jak nie to albo daja czopk glicerynowe lub lewatywka :-p
 
hmmm... na pewno dobrze by działały jakieś jogurciki...
ale nie wiem czy w przypadku karmienia piersią mozna nabiał, może któraś z was cos wie na ten temat?
 
Ja suszone śliwki bardzo lubię, więc biorę, ale podobnie działaja na mnie 2 jabłuszka zjedzone codziennie na drugie śniadanie - zero zaparć :tak:
 
jeny kobitki ale wy jesteście narwane :szok: albo ja zaspana :baffled: ja nie mam nic tylko listę co kupić. Jedyne co mam to ubranka dla małego i to początek i koniec. Kurcze chyba musze przyspieszyć :confused: i opracować plan. wózek łóżeczko apteka i chyba starczy a no i koszule dla mnie do szpitala. Tylko że ja koszul nie lubię. no ładnie mnie stresujecie.;-)
 
reklama
hej, mi przy poprzednim porodzie, a w zasadzie po b pomoglo siemie lniane takie do picia - trzeba je zmielic i rozpuscic 3 porzadne lyzki w wodzie, mozna tez sobie wsypac do jogurciku, oprocz tego tak sie balam isc do kibelka, ze uzylam jeszcze czopka glicerynowego, bo sliweczki wydaja mi sie za b ciezkostrawne dla maluszka. W kazdym razie podczas pierwszej wizyty w toalecie darlam sie bardziej niz przy porodzie, gdzie tylko jeczalam :tak: az maz przybiegl pod drzwi z pytaniem co sie dzieje :szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry