Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
. Nawet jak słyszałam te krzyki i widziałam ból na twarzch kobiet które rodziły, to jak już dostały maleństwo na brzuch zawsze łezki mi poleciały i aż im zazdrościłam;-) . Czytam też dużo opisów porodów i mimo że sie boję to jakoś tak ciągnie mnie do tego i w sumie nie moge się doczekać samego porodu, bo chcę się na własnej skórze przekonać czy to rzeczywiście jest takie straszne
.tak samo jak się zdziwiłam, że pielęgniarka w laboratorium kazała dziewczynce płakać przy pobieraniu krwi, ponoć to bardzo pomaga i pobrać krew (tak mi powiedziała) po coś w końcu umiemy krzyczeć;-)co innego ogladac co innego swoj wlasny porod!!!! zmieniajac troche temat, ja probowalam nie krzyczec z bolu ale ostatnio przeczytalam ze wlasnie powinnysmy krzyczec zeby miesnie rozluznic hmmm


znieczulenie jest podawane mniej więcej w połowie porodu, więc tak czy inaczej bóle muszą być, nie ma ich dopiero później, a znieczulenie jak to powiedziała położna, jest na granicy bólu i czucia. inaczej ciężko by było urodzićNo ale jak ktos ma znieczulenie to skad krzyk jak nie ze strachu-bo nie z bolu, ktory jest usmierzony.