• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Jak się czujesz mamo?

Chyba to typowe "uroki "ciąży, skoro wszystkie spać nie możemy...ja mam tyle leków przepisanych,że jeszcze jedne chyba by mnie zabiły...:-D Choć luteinę własnie odstawiam, feminatal też, tylko aspargin zostaje i cardafen w razie nasilających sie skurczy..
Mnie pomaga jedynie totalne zmęczenie po 2-3 godzinach przewracania sie z boku na bok...:tak: choć czasem mój mąż sprawia mi przyjemność i smyra mnie po pleckach, a to chyba najlepszy sposób na wszystkie bolączki i sen:tak:
 
reklama
Kasiad, własnie mi sie skonczyły trzy dni temu, a pani doktor chce mi je zmienić ze wzgledu na fakt, że po nich mam ogromne mdłości i zdarzaja mi sie wymioty...czekałyśmy,aż sie skoncza, bo szkoda wyrzucac - drogie są.:tak:
Wiem,ze to witaminki, ale musze coś innego dostać, bo cięzko mi z nimi było :-(...a na wizyte wybieram sie jutro
 
Ja od Wigilii jakoś nie mogę się wyspać :sick: Do tej pory ciążę znosiłam super - wprawdzie spędziłam parę dni w szpitalu i ciąża cały czas jest zagrożona ze względu na rozwarcie - ale dolegliwości ciążowe mnie omijały :happy: No i po Wigilii się zaczęło :oo2: - zgaga, bezsenność i zaczęłam chodzić jak kaczka:huh: Teraz to już pewnie tak do końca ;-)
 
To faktycznie wszystkie "jedziemy na tym samym wozku" jesli chodzi o problemu ze spaniem...;-) mnie one tez nie omijaja....zawsze zasypialam jak male dziecko a teraz tez po wielu zmianach pozycji: lewo, na wznak, prawo, na wznak, lewo...........i tak w nieskonczonosc zasypiam, Za to teraz gdy jeszcze zajecia na studiach sie nie zaczely staram sie spac naprawde dlugo po 10- 12 godzin takze wypoczeta jestem tylko prawie codzoiennie budze sie z twardym brzuszkiem... a moja lekarka nie daje mi zadnych lekow, nawet nie biore witamn, tylko zelazo.....dziwne, co?
 
hm.. troszke dziwne bo witaminki na pewno by nie zaszkodziły, a przecież są potrzebne..
a jak u was jest z wychodeniem z samochodu?... bo mnie już mąż musi z niego wyciągac:baffled: :dry: :-p , mówie wam jaka żenada jak tak gdzieś na miescie zaparkujemy, a on wysiada biegnie do moich drzwi i ze słowami na ustach... no dalej słoniku wyciąga mnie z tego fotela...:eek:
 
Współczuję bezsennych nocy i atrakcji podczas wychodzenia z samochodu, ale większość dziewczyn ma pewnie podobnie w 8 miesiącu czy też na poczatku 9:-) . Ja na sen nie narzekam, nic mi nie przeszkadza i śpię jak zabita. Samopoczucie doskonałe, ale nie może być inaczej, bo przede mną jeszcze dużo do zrobienia. Po Nowym Roku ruszamy z przeprowadzką. Nie będę się zbytnio forsować, do moich obowiązków bedzie należało pakowanie ciuchów i innych lekkich rzeczy. Żadnego dźwigania i podnoszenia. Mam tylko nadzieję, ze przez to wszystko się wcześniej nie rozdwoję.:no:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry