Kasiad
Mamy lutowe'07 Fan(ka)
Ja już teraz wieczorem trochę lepiej, przespałam sie trochę i jakby samopoczucie sie poprawiło. Nadal brzuch mnie boli jak wstaję i się stawia, ale nie tak mocno jak wcześniej. W pokoju suszy się cała suszarka maleńkich ciuszków, mam ich chyba za dużo. Ale mam tylko te małe, pewnie się okaże, ze poubieram córunię w nie ze 2-3 tygodnie.
taka ze mnie niedoswiadczona mama. jeszcze tylko jedna praleczka mi zostala i moj szlafrok. pozatym pszyszly moje akcesoria porodowe. dokupie laktator i torba prawie gotowa
