susumali
mamy lutowe'07 Entuzjast(k)a
Z wysiadaniem z samochodu na razie nie mam wiekszych klopotow, owszem stekne i wstaje bardzo wolno ale chyba tak juz byc musi...;-)
Ale ze spaniem to naprawde ciezko...zwlaszcza ze powiem Wam kochane co z dnia na dzien coraz bardziej mysle o porodzie- nadal sie nie boje ale wyobrazam sobie jak to bedzie i oczywiscie te mysli przychodza najbardziej w nocy wiec z zasnieciem ciezko.a dodtakowo wypralam ciuszki malej i sie susza kolo lozka i tak slicznie Dzidzia pachnie ze spac jest nielatwo.....
Ale ze spaniem to naprawde ciezko...zwlaszcza ze powiem Wam kochane co z dnia na dzien coraz bardziej mysle o porodzie- nadal sie nie boje ale wyobrazam sobie jak to bedzie i oczywiscie te mysli przychodza najbardziej w nocy wiec z zasnieciem ciezko.a dodtakowo wypralam ciuszki malej i sie susza kolo lozka i tak slicznie Dzidzia pachnie ze spac jest nielatwo.....


mialam konczyc dzisiaj pranie, ale tez jakos mnie mdli i troche glowa boli... wiec leze sobie, pije herbatke o smaku brandy i czytam tracy hogg. dobra ta ksiazeczka, nie ma co

:sick: