reklama

Jak się czujesz mamo?

reklama
Kurcze znowu bezsenność mnie dopadła, dobrze że jest to forum! :tak: :-D

Nie mogę też przestać myśleć o naszej Agusi, że może ona tam teraz właśnie....! :eek: I jakoś nie dociera do mnie to, że to już tak blisko, że lada dzień... no kompletnie nie mogę sobie wyobrazić i uzmysłowić tego, że za chwilę będę miała DZIECKO! :-D Wy też tak macie :confused: :laugh2:
 
Miałam fatalną noc, obudziłam się na kolejne siusiu po 3 i do rana nie mogłam już zasnąć. Wiało jak cholera, co chwila jakieś szyby leciały i alarmy samochodowe się włączały. a do tego miałam przedsmak tego co mnie czeka jak już malutka bedzie na świecie. U sąsiadów nad nami urodził się niedawno maluszek, w tym tygodniu kobietka wyszła ze szpitala i przez dobrą godzinę taki koncert był, że masakra.:eek:
 
ja tez mialam ciezka noc. i z dwojga zlego wolalabym przez swoja dzidzie noc zarywac a nie przez ciazowe dolegliwosci:eek:

a w nocy mialam takie skurcze i tak mi rozrywalo spojenie lonowe ze modlilam sie w duchu zeby to przeszlo bo nie chcialabym bez meza rodzic:sick:

i skurcze ustaly, ale krocze jak bolalo tak boli. albo nawet jeszcze bardziej. a dno macicy zamiast pod zebrami to mam kawalek nad pepkiem:confused:
 
No to ja tez dolaczam do Was dziewczyny. Moja noc tez byla meczaca. I tak juz jest od kilku dni. Dzis w nocy zerwalam sie z takimi dusznosciami, ze myslalam ze zemdleje. No a pozniej to juz standard. Co kilkadziesiat minut pobudka z powodu dretwienia dloni. Masakra.
 
To ja chyba jestem jakaś dziwna :-D:laugh2:
Jak wy spałyście smacznie wczesniej to ja miałam problemy ze snem...a dziś spałam jak zabita...ledwo tarfiłam do lazienki,:-D taka byłam zaspana jak wstałam tylko raz na siku....dawno już tak dobrze mi się nie spało, od trzech tygoni miam problemy ze snem, a dziś...cudownie!!! choć spodziewałam sie,ze przed egzaminem ze stresu nie zasnę wcale, bo tak zawsze miałam:tak:

Poza tym dziś dopisuje mi dobry nastrój...nie wiem skąd mi się to bierze, chyna z uprzejmości innych dla mnie...na uczelni same miłe rzeczy mnie spotkały, w domku też...to wszystko napawa mnie optymizmem....:-D:laugh2: No i nic prawie mnie nie boli, oprócz kręgosłupa..ale już przywykłam
 
a mnie grypa dopadla z potwornym kaszlem. czuje sie tak jkabym miala pluca wypluc.

to moja pierwsza infekcja w tym roku i poszlam zadowolona do apteki i prosze o fervex. a pani pyta czy to dla mnie. ja odpowiadam ze tak:tak: a ona na to ze mi nie sprzeda:szok: apap mi dala tylko na goraczke i syrop prawoslazowy na kaszelek. i do lekarza kazala isc jak nie pomoze:eek:
 
reklama
LIL Kate nie daj sie grypie, probuj naturalnych sposoboe, goraca cytryna, duzo pic, wygrzac sie w cieplym lozeczku!!!

JA jak Mysia23 spalam dzis wyjatkowo dobrze, polozylam sie wprawdzie dopiero okolo 2 w nocy ale tak bylam zmeczona ze tylko 2 razy sie obrocilam i zasnelam, a jak w nocy sie obracalam to nie czulam niewygody jak zawsze, dziwne!!!
Dzis tez jestem padnieta bo caly dzien bylam na nogach: u lekarki, na zakupkach, sprzatanie i teraz tak milo wypoczac przed komputerkiem...i mam nadzieje ze dzis tez bede dobrze spala...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry