mysia23
mama dwójeczki
no ale mąż tego nie docenia.Dziś marudzenie,że wyprasowałam mu nie te koszulę,co chciał.Niech sie cieszy,że w ogóle.Bo jak sie wkurzę....![]()
Jak mi Tomek tak kiedyś powiedział to, ja mu grzecznie odpowiedziałam
"mój drogi, starałam sie jak mogłam, ale skoro ty nie jesteś zadowolony, to uprasuj sobie sam koszulę którą wolisz"...i co on wtedy : najpierw


(bo myślał, ze sie wkurzę)a później "W takim razie założę te którą ty uprasowałaś. Dziękuje, ze sie to zrobiłaś" Czasem umie docenić to co robię...czasem trzeba sposobu..







a tu 11.00