reklama

Kwietniówki 2010!!!

A u nas... No więc Adaś nauczył się przewracania na bok i strasznie nas tym zadręcza. jak tylko się go położy on myk na bok, 3 min i wrzask, bo chce spowrotem. I tak latamy między swoimi zajęciami, a nim. Przekręca się non stoper. Której malec też tak robi?? Mam nadzieję, że wreszcie mu się to znudzi :baffled:
u nas szal przewracania juz minal, tzn tez bylo tak jak u Was, ze co go polozymy na plecy, to on na brzuszek i po chwili "Mamo, pomoz mi, go "ktos" mnie na brzuszek polozyl":-p

Dziewczyny, jak mnie irytuje moja sasiadka z gory:angry: popitala po mieszkaniu albo w krewniakach, albo na obcasie- nie wiem, ale odglos jest przykry powiedzmy dla moich uszu. W sumie nie moge jej zabronic chodzic po domu, ale kuzwa, czy ona jest nienormalna i nie wie, ze ktos pod nia mieszka i tego slucha??!!:no: niby mloda dziewczyna, jakas niekumata:crazy:
 
reklama
u nas szal przewracania juz minal, tzn tez bylo tak jak u Was, ze co go polozymy na plecy, to on na brzuszek i po chwili "Mamo, pomoz mi, go "ktos" mnie na brzuszek polozyl":-p

Dziewczyny, jak mnie irytuje moja sasiadka z gory:angry: popitala po mieszkaniu albo w krewniakach, albo na obcasie- nie wiem, ale odglos jest przykry powiedzmy dla moich uszu. W sumie nie moge jej zabronic chodzic po domu, ale kuzwa, czy ona jest nienormalna i nie wie, ze ktos pod nia mieszka i tego slucha??!!:no: niby mloda dziewczyna, jakas niekumata:crazy:


Aga może ona tak jak listonosz jeszcze się ie zorientowała że już się wpowadziliście:)
 
Dziewczyny, jak mnie irytuje moja sasiadka z gory:angry: popitala po mieszkaniu albo w krewniakach, albo na obcasie- nie wiem, ale odglos jest przykry powiedzmy dla moich uszu. W sumie nie moge jej zabronic chodzic po domu, ale kuzwa, czy ona jest nienormalna i nie wie, ze ktos pod nia mieszka i tego slucha??!!:no: niby mloda dziewczyna, jakas niekumata:crazy:

uroki mieszkana w bloku... dobrze ze nie mieszkasz pod nami:-) małe biegające stopencje to jest to i male rąsie z których ciągle coś wypada

zapomniałam ostatnio- ogromniaste gratulacje dla Aneczki!! super ze ma już to za sobą i może się cieszyc swoim całkiem sporym szczęściem!!

alez mi się spać chce, masakra jakaś, wogóle nic mi się nie chce ostatnio, dobrze ze duzy w przedszkolu i mam na glowie tylko małego cyculonka, który na szczescie duzo spi w dzień. na początku też miałam wyrzuty ze wyrodna matka ze mnie i takiego malca w swiat wyslalam zamiast meczyc sie z nim w domku, ale już mi przeszło, Jerz się przyzwyczaił i bez zadnego problemu zostaje z dzieciakami, dużo się od nich uczy a ja mam chwilę oddechu, bo z dwójką cięzko
 
Hej dziewczyny:) Mam do was malutką prośbę:)

Jest na forum dziewczyna o imieniu Ania. Jej narzeczony zginął w wypadku w pracy a ona spodziewa sie dziecka. Jest w koszmarnej sytuacji finansowej dlatego zorganizowalysmy dla niej akcje w konkursie TWOJE PUDEŁKO . zbieramy glosy na to zdjecie. każdy glos sie liczy i zbliza nas do wygranej sporej sumy pieniazkow, ktore Ania bedzie mogla wydać na meble. Wystarczy tylko głos w czerwonym polu z prawej strony. Mozna glosowac raz dziennie. Prosimy o głosy:)
Więcej o Ani tutaj Proszę o pomoc dla dzidziusia, który urodzi się 24.12.2010, mój narzeczony zginął...

Gosia u niej byla i troszke pisala o jej sytuacji...

juz klik zrobilam
 
Cześć kwietniowe bigosowe ludki:-D

Wstałyśmy o 10.30...

Aga dziewczyny mają rację -zawsze można powiedzieć -może ktoś nei zdasje sobie sprawy, jeśli będzie uprzejmy to ubierze cichobiegi -jeśli nie to przynajmniej będziesz wiedziała ze spróbowałaś:tak:

Pada cały czas spadam coś zjeść bo od zapachu bigosu aż mi w brzuchu burczy:-D
 
a ja ma znowu zastój.....q***a, mam dosyć tych zastoi...z hipopotamem w biuście siedzę (hehe, jak to brzmi, ale mam teromofor w kształcie hipka :-)), grzeje mi cyc, a zaraz idę pod prysznic walczyć...

i

jejciu ty to się masz Monia; ja to chyba bym juz dostała *******ca i bym zrezygnowala z karmienia;
podziwiam i życze jak najmniej zastojów.

Bry wieczór kochane!



Ja tylko melduję,że weekend udany. Wczoraj się objadłam sałatkami, marchewkowym, dziś poprawiłam kebabem i lodami. Wczorajsza impreza u nas super. Goście jednak sprzedali dzieci babci więc Maję położyliśmy lulu i dłuuuuuuuugo siedzieliśmy.
Mąż mecz wygrał,ale.... raz miał na meczu ligowym złamany nos, no i wczoraj zderzył się z napastnikiem z przeciwnej drużyny podczas gry... i było krwawienie, opuchlizna i kość znów chyba pęknięta. Był w szpitalu, w środę chyba zabieg... bidula moja kochana. A mówią,że sport to zdrowie.

Dobranoc kochane, kolorowych snów!

zdrówka dla męża.
Ja przez prawie 10 lat grałam w kosza i wiem jak to bywa z kontuzjami; a teraz każdą zmianę pogody odczuwam bo nie kręcą łókcie, kolana itp;
ale najlepszym hitem było jak kiedyś na święta Bożego Narodzenia miałam taaaaaaaaaką śliwę pod okiem bo dostalam z łokcia na meczu... rodzinka była w szoku jak mnie zobaczyła ... a ludzie na pasterce... :-):-):-)

Tak o tym gibosie nadajecie i cos mi sie zdaje, ze zaczne kapuste kisic. Twarog juz sama wyrabiam, to czemu nie kisic kapuchy??? No czemu?

a potem tylko na handelek i interesik rozkręcony. Ale by się Meksykanie dziwowali co to jest?
A tak w ogóle to oglądałam ostatnio wiadomości (jakieś kilka dni temu :-)) i mówili że w Meksyku powodzie; mam nadzieję, że u was posucha?



cześć mje leidis:) Żeby nie był a najpierw napisam, póki mały śpi a jak będzie spał dalej to i postaram się wszystko nadrobić a coo!
u nas weekend nerwowo- tzn ja się nerwowałam bo w sobote szanowny Pan Tata pojechał sobie na grzyby i nie było go cały dzień a pogoda nie wyjściowa z dzieckiem a zakupy trzeba zrobic tym bardziej że sklepy do 14, okna miałam umyc, i mieliśmy posprzatać ta generalnie i doopa !!wściekłam się na niego bo miał być o 12 a nie był, więc all day foch i zero słowa do siebie. Wczoraj bylo lepiej...na tyle że poszaliśmy na rodzinny spacer a że dziecko spało 3 godziny więc i spacer się udał- jednak spacerówka jest bardziej cool dla mojego dziecka

dobra lece na prędkości na maluszkowo pielęgnacyjny bo mam kłesczona :)

no to w koncu Anoś będzie spacerował i spacerował i spacerował.... :-)

Aga może ona tak jak listonosz jeszcze się ie zorientowała że już się wpowadziliście:)
:-D:-D:-D

Hej dziewczyny:) Mam do was malutką prośbę:)

Jest na forum dziewczyna o imieniu Ania. Jej narzeczony zginął w wypadku w pracy a ona spodziewa sie dziecka. Jest w koszmarnej sytuacji finansowej dlatego zorganizowalysmy dla niej akcje w konkursie TWOJE PUDEŁKO . zbieramy glosy na to zdjecie. każdy glos sie liczy i zbliza nas do wygranej sporej sumy pieniazkow, ktore Ania bedzie mogla wydać na meble. Wystarczy tylko głos w czerwonym polu z prawej strony. Mozna glosowac raz dziennie. Prosimy o głosy:)
Więcej o Ani tutaj Proszę o pomoc dla dzidziusia, który urodzi się 24.12.2010, mój narzeczony zginął...

jush żem kliknęła

U nas znowu szaro buro i ponuro. Na oczy ledwo patrze. Wkurza mnie ta pogoda bo nie wiadomo jak tu wyleźć z dzieciem na spacer.
Noc spokojna, pospałyśmy do 9 z półgodzinną przerwą ok 7 na arie operowe Oli :-D

Czy to możliwe że boli mnie obok krzyża po znieczuleniu od cc? Bo rano wstaje taka połamana że ledwo się podnoszę. Na plecach już w ogóle nie śpię tylko na bokach i tak kiepsko to znoszę bo budzę się w nocy cala zesztywniała żeby się przekręcić i nie wiem co jest. Boli mnie z prawej strony krzyża i kurdę się martwię czy to nie ta moja nerka z kamyczkiem no ale nerka to by chyba bolała cały czas a nie tylko rano i to raczej inny ból. A może łóżko mamy nie wygodne/wersalka/ więc przetestuje dzisiaj sofę w salonie tylko czy ja dziecko usłyszę w nocy jak sie obudzi...
 
Aga może ona tak jak listonosz jeszcze się ie zorientowała że już się wpowadziliście:)
:-D:-D:-D zdaje sobie sprawe, zdaje. Bylam juz u nich zaraz jak sie wprowadzilismy, bo maja jakies pojeb... tuje na tarasie i wszystko zajebiscie, tylko ze z tych przepieknych roslinek sypie sie jak z choinki i wszystko laduje u nas na balkonie. Poinformowalam ich wiec, ze, wlasnie sie wprowadzilismy i grzecznie (!) poprosilam, zeby moze przestawili roslinki w inne miejsce, albo zrobili cos, zebym nie musiala zamiatac suchych lisci/igiel kilka razy dziennie.

No nic, takie uroki zycia w bloku. Trzeba zaczac sie za jakas dzialka rozgladac i domek sobie postawic:-p
 
:-D:-D:-D zdaje sobie sprawe, zdaje. Bylam juz u nich zaraz jak sie wprowadzilismy, bo maja jakies pojeb... tuje na tarasie i wszystko zajebiscie, tylko ze z tych przepieknych roslinek sypie sie jak z choinki i wszystko laduje u nas na balkonie. Poinformowalam ich wiec, ze, wlasnie sie wprowadzilismy i grzecznie (!) poprosilam, zeby moze przestawili roslinki w inne miejsce, albo zrobili cos, zebym nie musiala zamiatac suchych lisci/igiel kilka razy dziennie.

No nic, takie uroki zycia w bloku. Trzeba zaczac sie za jakas dzialka rozgladac i domek sobie postawic:-p

hehe, to Ci się sąsiadeczka szykuje :-) nie zazdraszczam :-)

Akaata, mnie tam kręgosłup boli od noszenia H, ale na pewno nie po cc...
 
reklama
hej dziewczyny
przelecialam szybko przez ten wątek ale nie mam z bardzo mozliwosci wbijac sie w szczegóły
wlasnie wróciam od lekarza
mam dwoje chorych maluchów
Tymek katar i w nocy gorączka (a jutro mialo byc szczepienie) a Hania kaszle jak najeta
no i nasza lekarka na zwolnieniu byla inna ktora nie ma o niczym pojecia
Hania ma znowu wdychac sterydy inhalatorem w postaci pulmicortu a z Tymkeim mamy czekac co dalej i brac cebion
zobaczymy
Agnieszka Sz-r
czytalam ze Marek tez chory?
jak tam u niego?

Ella

czemu jedziesz z malą do szpitala?

Aniez
zdrówka dla Kubolka, moze to jakies lekkie zatrucie

a co do prowadzania trzylatków do przedszkola to mój wujek ostatnio opowiadal mi jak prowadza swojego syna: worek w jedną rękę, synek pod pachę drugiej i wio... a syrena temu towarzyszy
bo on musi byc doprowadzony na 8 do przedszkola i koniec
jakos nie pochwalam takich metod

wszystkie Zołziki pozdrawiam serecznie i przesyłam buziaki
nie liczujcie mnie ze nie jestem na bierząco bo strach sie bac :)
a i dołączam do fanklubu "wiadomej sprawy"
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry