susumali
mamy lutowe'07 Entuzjast(k)a
podejrzewam ze sie zakrywa i odkrywa raczka buzie i sie wola LULULULU....tak Gosia?;-)
LAila raczkuje jak Oliwka dosc ostroznie na razie, najchetniej jak widzi jakis cel: np talerz z owocami, to patrzy na niego, zaczyna sapac:uff uff i wolnym ale ochoczym kroczkiem rusza do celu...mozna boki zrywac....

LAila raczkuje jak Oliwka dosc ostroznie na razie, najchetniej jak widzi jakis cel: np talerz z owocami, to patrzy na niego, zaczyna sapac:uff uff i wolnym ale ochoczym kroczkiem rusza do celu...mozna boki zrywac....


Natomiast nie miała problemów ani z nauką jazdy na rowerze, ani tym bardziej z nauką. Jest dzieckiem zdolnym (od początku wszystkie świadectwa z paskiem) i mogę powiedziec utalentowanym. Ma zdolności plastyczne (nie jest to tylko moje zdanie)a na przyczepkę tańczy w zespole tańca akrobatycznego. W tym roku zaczęła jazdę konną. Nie piszę tego, żeby się chwalic, a żeby obalic mit o raczkowaniu. Jest to z pewnością ważny moment w rozwoju postawy dziecka. Ale jak pokazałam na przykładzie mojej Madzi, brak raczkowania nie jest żadnym powodem do stresu. U nas stwierdzili, ze ona ominęła niektóre etapy. Widocznie nie były jej potrzebne do nauki chodzenia. 