JA TAKICH LUDZI NIE OCENIAM ONI JUZ TACY SA BO INNI NIE UMIEJA
Mysle ze mama oddaje dziecko nie dlatego ze ma go dosyc ...
Ja siedze w domu , nie pracuje a mój syn chdzi do przedszkola na cały dzien
odbieram go bardzo róznia bo raz o 13 a innym nawet o 16 sie zdazyło

i nie uwazam sie za wyrodna mame
ja go kocham ale nie chora miłoscia
on ma kontakt z rówiesnikami , edukuje sie i uczy zycia w grupie a nie tylko przy maminej spódnicy
inni jak to słyszą to mówi
-oj jestes wygodna, dziecko do przedszkola i masz spokój :-(
tak ciekawe czy by tak chcieli miec
ja wstaje o 6 rano
robie kanapki mezowi i kawe
potem budzi sie Sara do jedzenia
jesli zasnie to mam jakies 10 minut drzemki potem budze Konrada jest wtedy 7.10
myjemy , ubieramy sie i o 7 . 54 mamy autobus
musze kombinowac zeby Mała była grzeczna
jade do przedszkola potem od przystanku mam kawałek do przedszkola tam zostawiał malego i
czasem biegiem na autobus powrotny który ma 8. 35 jak na niego nie zdaze to nastepny za godzine




czy pada czy mróz idziemy do przedszkola nie ma wyjatków ;-)
jade po niego najczesciej 13.49
wtedy robie zakupy i biore Małego
miedzy 9 a 13 mam czas dla Sary (nie licze obowiazkow domowych)
czy tak wyglada wygodnictwo i spokój




zapomniałm dodac ze prowadze mezowi ksiegowosc cała, wiec jeszcze do tego dochodzi jazda po róznych urzedach......... w czasie gdy on jest w przedszkolu
wolałabym siedziec z nimi w domu i spac do 9 rano

:-)