reklama

Mamuśki wracają do pracy

No coś Ty mysia... ja po ogólniaku dałam radę, a budownictwo ogólne mialam przez 4 lata, do tego konstrukcje budowlane ze statyką i mechaniką budowli, matma z całkami różniczkami, geometria wykreślna i inne takie... ważne żeby robić to co się chce i nic na siłę :)

no to chyba na studia jeszcze pode....heheh :tak::tak:
 
reklama
Mysia ja po ogólniaku poszłam na Budownictwo - Konstrukcje przemysłowe:tak:
I było wiele takich osób jak ja, po ogólniaku. Po technikum jest łatwiej tylko przez pierwszy rok, dwa a potem i tak wchodza przedmioty branżowe, których nie ma w budowlance.
Jest jeden warunek - trzeba być dobrym z matmy, bo większość przedmiotów opiera się o obliczenia... no i mieć wyobraźnię przestrzenną.
I stalowe nerwy - jak chce się pracować w wykonastwie przemysłowym, bo czasem trzeba podjąć szybką, ryzykowną decyzję.
 
U mnie w sobote byl luz, a od poniedzialku. Zapieprz....:wściekła/y:

tysiac klientow, milion papierkow, i sto niespodziewajek:wściekła/y:

wczoraj to nawet siku nie zdazylam zrobic:-( jeszcze tylko dzis i weekendzik w Gdansku:tak:


A budowlanka to zupelnie nie dla mnie:no:
 
Mysia ja po ogólniaku poszłam na Budownictwo - Konstrukcje przemysłowe:tak:
I było wiele takich osób jak ja, po ogólniaku. Po technikum jest łatwiej tylko przez pierwszy rok, dwa a potem i tak wchodza przedmioty branżowe, których nie ma w budowlance.
Jest jeden warunek - trzeba być dobrym z matmy, bo większość przedmiotów opiera się o obliczenia... no i mieć wyobraźnię przestrzenną.
I stalowe nerwy - jak chce się pracować w wykonastwie przemysłowym, bo czasem trzeba podjąć szybką, ryzykowną decyzję.
No to zaraz będę sobie w brodę pluć...każdy mnie straszył, zę sobie nie poradzę po ogólniaku, a ja głupia owieczka posłuchałam...
Matma to był mój konik...w ogóle jestem bardziej ścisła....:-D:-D
 
Ratuuunku.... po prawie 2 tygodniach zwolnienia TAK OKROPNIE NIE CHCE mi się nic robić, że masakra..... siedzę tu dziś od rana i udaję, że pracuję :baffled:
 
u mnie w robocie ostatnio bardzo ciężko, nie dość że sekretarki nie ma od 4 czerwca (najpier ślub, a teraz chorobowe, a potem ma urlop) więc w czerwcu będzie 3 dni :baffled: musimy jakoś ją zastępować, poza tym szef sobie wymyślił, żebym zorganizoała nowy dział call center napierw jakieś firmy które się tym zajmują i mu przedstawić jak to wygląda kasowo. Wogóle mnie to nie kręci a on znowu dał coś mi, porażka, jakby mało osób było w firmie (ok. 100). Już nawet do niego nie chodzę żeby o mnie zapomniał a tu nic, jak jakaś lipa to mnie woła :baffled:
 
reklama
hmm toja bede troche inna i powiem że lubie swoja prace i lubie do niej chodzic, ale to chyba dlatego że spedzam w niej mało czasu:-) ale od lipca zaczynam prowadzic wlasna działalnosc gospodarczą i zapewne bedę wiecej czasu pracowac:tak:
skorzystałam z dotacji z UP na działalnosc i zaczynam:)boję sie ale mam nadzieje że sie uda;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry