reklama

Mleko, papki i kanapki :)

A u mnie od kilku dni jest na zmiane.... co mnie martwi... dzis je co 3 godziny po 60ml i ani kropli wiecej....

Wczoraj na dobe zjadl: 635ml
przedwczoraj:760ml
a w niedziele: 450ml

dzis jezeli bedzie jadl tylko po 60ml przy kazdym karmieniu to w efekcie zje tylko 480ml. :-(

A wszystko zrabalo sie jak przyjechala tesciowa z rodzina na swieta :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: zabic to malo...
Wczesniej jadl po 90/120 ml za kazdym razem, spał po 3/4 godzinki... zasypial sam w lozeczku.. mial okreslone godziny spania i jedzenia, nie wspomne ze sam sie soba "zajmowal" w hustaweczce czy lozeczku gdy mial pore czuwania...

Teraz je jak skowronek, piszczy nie raz przy jedzeniu....:-( nie potrafi przespac wiecej niz 30min sam w ciagu dnia... do spania musze go usypiac na rekach a gdy czuwa (co w efekcie trwa prawie caly dzien) musi byc na rekach.... :-(:-(

A tesciowa glupia krowa sie cieszy ze dzis ostani dzien i nosi malego od 7 rano na rekach! Mowie jej ze ma odlozyc malego do lozeczka, ta glucha nic nie robi... maz odebral jej synka wlozyl do lozeczka... maly spal 5 min. steknal tylko (pewnie przewracal glowke na druga strone) a ta cip* :wściekła/y: za przeproszeniem juz byla u malego w pokoju... wchodze, patrze a ta juz go ma na rekach,... :shocked2::wściekła/y::dry:

Ciekawe ile bede uczyc teraz samodzielnosci i normalnego jedzenia o okreslonych porach a nie co godzine dokarmianie :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama

Nie jesteś sama.Moja tez ciagle go brała a nawet wyrywała mi go z rak" daj mi go daj ponosze":wściekła/y::wściekła/y: małego odłozyłam do lozeczka i siedze przy nim . maly chrzaknal, przeciagnaln sie a ta juz go w łapska zeby ponosic chociaz spał:wściekła/y:
 
eh moja tesciowa od niedawna zaczela zajmowac sie malym tzn jak go widzi odrazu leci i by patrzyla sie na niego dobrze chociaz na rekach go nie nosi non stop i sama upomina zeby klasc do lozeczka czy wozka jak nie placze jedyny + dla niej :P hehe inaczej jest z moja mama wczoraj jak przyjechala odwiedzic nas to nosila caly czas ale to dla tego ze mieszka w anglii i dopiero pewnie zobaczy juz Pawełka jak bedzie chodzil to jej to wybaczam hehe :)
 
Jak tak czytam jakie ilosci małym dajecie to sie zastanawiam czy ja nia za mało. Na puszce napisane, zeby dawac w 2 i 3 msc 120 ml z czego wychodzi ok 140 ml i ja tak daje, wiecej nie. Oczywiscie pewnie gdybym mu dala 150 lub wiecej tez by wypił ale nie daje mu tak bo boje sie, ze od nadmiaru też go będzie brzuch bolał. Na szczęscie mam jeszcze cycusie,ale sciagnietego tez mu daje 120 ml.

Wiesz co, zrobisz jak uważasz ale ja coraz bardziej jestem przekonana że maluszki potrafią same sobie porcje regulować - np wieczorem ok20:00 zjadła 165ml, obudziła się po 3:00 i zjadła znowu 165ml a teraz dwa karmienia z rzędu tylko 100ml i ani grama wiecej...
Spróbuj moze ze 3 karmienia z rzedu naszykowac mu 150 (wychodzi 165) i zobaczysz co sie bedzie działo. Nie wmuszaj w niego, nie zabawiaj, nie budź jesli uśnie ale zaproponuj mu tą butlę... Może dłużej wytrzyma niz 3godziny. Poza tym na opakowaniu napewno jest napisane że są to ilości orientacyjne... :tak:

A u mnie od kilku dni jest na zmiane.... co mnie martwi... dzis je co 3 godziny po 60ml i ani kropli wiecej....

Wczoraj na dobe zjadl: 635ml
przedwczoraj:760ml
a w niedziele: 450ml

dzis jezeli bedzie jadl tylko po 60ml przy kazdym karmieniu to w efekcie zje tylko 480ml. :-(

A wszystko zrabalo sie jak przyjechala tesciowa z rodzina na swieta :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: zabic to malo...
Wczesniej jadl po 90/120 ml za kazdym razem, spał po 3/4 godzinki... zasypial sam w lozeczku.. mial okreslone godziny spania i jedzenia, nie wspomne ze sam sie soba "zajmowal" w hustaweczce czy lozeczku gdy mial pore czuwania...

Teraz je jak skowronek, piszczy nie raz przy jedzeniu....:-( nie potrafi przespac wiecej niz 30min sam w ciagu dnia... do spania musze go usypiac na rekach a gdy czuwa (co w efekcie trwa prawie caly dzien) musi byc na rekach.... :-(:-(

A tesciowa glupia krowa sie cieszy ze dzis ostani dzien i nosi malego od 7 rano na rekach! Mowie jej ze ma odlozyc malego do lozeczka, ta glucha nic nie robi... maz odebral jej synka wlozyl do lozeczka... maly spal 5 min. steknal tylko (pewnie przewracal glowke na druga strone) a ta cip* :wściekła/y: za przeproszeniem juz byla u malego w pokoju... wchodze, patrze a ta juz go ma na rekach,... :shocked2::wściekła/y::dry:

Ciekawe ile bede uczyc teraz samodzielnosci i normalnego jedzenia o okreslonych porach a nie co godzine dokarmianie :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Klaudzia

Co do twojej tesciowej to juz powstrzymam sie od komentarzy bo niczego to nei zmieni...
Proponuje ci oszukać synka herbatką jak znowu po godzinie będzie sie upominał o jedzenie, wtedy do nastepnego karmienia porządnie zgłodnieje i zje więcej :tak:
Tak bynajmniej było u Soni jak miała podobny czas...:tak:
 

Klaudzia

Co do twojej tesciowej to juz powstrzymam sie od komentarzy bo niczego to nei zmieni...
Proponuje ci oszukać synka herbatką jak znowu po godzinie będzie sie upominał o jedzenie, wtedy do nastepnego karmienia porządnie zgłodnieje i zje więcej :tak:
Tak bynajmniej było u Soni jak miała podobny czas...:tak:

Mary wlasnie tak robie, oszukuje oszukuje, ale maly juz wylapal ze herbatka to nie to samo co mleczko...i tak najchetniej to by jadl co godzine po 30ml.... ale ja tak sie nie dam bo zwariuje....
 
klaudzia- jeszcze jedend dzien dasz rade;-) tylko, ze bedziesz musiala sie uporac z dzieckiem i rozumiem, ze jestes z tego powodu niezadowolona, bo jakby mi ktos zburzyl nasz rytm to tez bym nie byla zadowolona...

co do karmienia jestem tego samego zdania co mary, ze dziecko samo wie ile potrzebuje i daje jej zjesc ile chce i tez robie zawsze troche wiecej niz zjada przecietnie w razie czego, a jak czesto zaczyna zjadac wszystko to znowu troszke zwiekszam ilosc o 15-20ml, bo ciezko dopasowac to do tego co pisze na pudelku skoro ona sie urodzila duze wiec wiadomo, ze bedzie jesc wiecej no i pisze,e rozne dzieci moga jesc roznie, a ja na siele do tabelki przypasowywac je nie bede. Je jest pogodna i nie placze zbyt duzo to ja tez jestem zadowolona, no i je co 4 godziny.
 
a ja wam powiem ze jak akrmilam na zawolanei to bylo ok pozniej wprowadzilam ze karmienie co 3h i maly mniej przybral ... wiec cos w tym jest ... niech je kiedy chce
 
co do karmienia jestem tego samego zdania co mary, ze dziecko samo wie ile potrzebuje(...)

I ja tez.
Wogole to sorki Ulenka, nie chce Cie urazic, ale zabieranie dziecku butelki jak jest do konca nienajedzone to dla mnie jakas masakra :szok: I napewno nie bedzie go brzuch bolal bo za duzo zjadl. Po prostu w koncu sie naje do syta i bedzie szczesliwszy :tak: No, ale zrobisz jak chcesz, ja Ci bron boze nic nie zarzucam ani narzucam ;-)
 
reklama
moje dziecko jest najlepszym przykladem mojej teori...je ile tylko sobie zazyczy120-160 co 4h, a nie ma boli brzuszka, nie ulewa i wcale wiele nie przybiera, poprostu tyle jej trzeba i sama wie najlepiej kiedy ma dosc:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry