reklama

Mleko, papki i kanapki :)

reklama
Książeczka ze szpitala wydana przez HSE tj Health Service Executive:
Najpierw opisują jak myć butle, jak wyparzać itd itp

dalej

Czy mogę przygotować wcześniej butle i ją przechowywać?
odp.
Najbezpieczniej jest przygotowywać mleko za każdym razem kiedy potrzebujesz i dać dziecku bezpośrednio. Ponieważ w mleku tworzą się bakterie (bla bla bla...)...
Jeśli potrzebujesz przygotować butle wcześniej, schłodź ją bezpośrednio i włóż do lodówki (upewniając się wcześniej że lodówka ma poniżej5st C). Wyrzuć butle które były w lodówce dłużej niż 24godz

dalej

Wyrzuc każde mleko które nie zostało zurzyte w ciągu 2godz od przygotowania (chodzi o temp. pokojową)
Możesz podróżować z przygotowaną butlą jeśli twoja podróż zajmie mniej niż 2godz...
 
Mam napisane tak:
-powinien byc wykorzystany w ciagu 1h od przygotowania
-nigdy nie nalezy uzywac ponownie niewykorzystanej czesc mleka
itd..
to samo jest napisane na Bebilon 1.
Ja zawsze mam przygotowaną wodę do mleka w podgrzewaczu, a jak tylko Patryk płacze do jedzenia to szybko wsypuję mleko, mieszam i mu podaję:tak:
i tak jak Mary napisałaś, po odbiciu dojada to co w butli zostawił chwilę wcześniej, muszę się wam pochwalić zaczął mi przybierać na wadze odkąd je butlę, bo waży już 3450:-)
 
to samo jest napisane na Bebilon 1.
Ja zawsze mam przygotowaną wodę do mleka w podgrzewaczu, a jak tylko Patryk płacze do jedzenia to szybko wsypuję mleko, mieszam i mu podaję:tak:
i tak jak Mary napisałaś, po odbiciu dojada to co w butli zostawił chwilę wcześniej, muszę się wam pochwalić zaczął mi przybierać na wadze odkąd je butlę, bo waży już 3450:-)
madziek
Ilona właśnie mówiła o Bebilon 1 a ja pytam co jest napisane na Bebilon Comfort :tak:
No i przede wszystkim gratuluje przybierania na wadze.. :tak:

A co do przygotowywania wczesniej; Nie raz jest tak, ze Sonia steka, jeczy, pokrzykuje...ja lece...robie butle... wracam... a ona śpi :shocked2::-D No to przeciez nie bede jej budzić.... a ona budzi sie np po pół godz czy godzince... :tak:
 
Wyłamując się z ciekawie zapowiadającej sie kłótni opisze Wam co dzis zrobiłam. Poraz pierwszy mała dostała papke. Jak zwykle od kilku dni oalała posiłki, a że moja flustracja rośnie odwrotnie proporcjonalnie do ilości zjadanego przez nią pokarmu to zaczęam intensywnie myśleć. Ostatecznie, po tym jak zjadła (z wysiłkiem z mojej strony) 60ml na 150 które zjeść powinna, wyparzyłam filiżankę, wlałam do niej reszte mleczka, dosypałam zagęszczacza (miej niż dla 4 miesięcznych ale więcej niż dla młodszych) odczekałam i pokarmiłam ją łyżeczką, papka była półpłynna. Mała zjadła odbiła i obecnie śpi. Ostatecznie zjadła 100ml (60 + 40). Zobaczymy jakie będą tego efekta. Troche się boję czy to nie za wcześnie, ale z drugiej strony nie krztusiła się, ładnie przełykała.

Od przyszłego tygodnia wprowadzam sok, a za miesiac regularne warzywka. Sie zobaczy czy to uspooi sytuacje zywieniowa.
 
Wyłamując się z ciekawie zapowiadającej sie kłótni opisze Wam co dzis zrobiłam. Poraz pierwszy mała dostała papke. Jak zwykle od kilku dni oalała posiłki, a że moja flustracja rośnie odwrotnie proporcjonalnie do ilości zjadanego przez nią pokarmu to zaczęam intensywnie myśleć. Ostatecznie, po tym jak zjadła (z wysiłkiem z mojej strony) 60ml na 150 które zjeść powinna, wyparzyłam filiżankę, wlałam do niej reszte mleczka, dosypałam zagęszczacza (miej niż dla 4 miesięcznych ale więcej niż dla młodszych) odczekałam i pokarmiłam ją łyżeczką, papka była półpłynna. Mała zjadła odbiła i obecnie śpi. Ostatecznie zjadła 100ml (60 + 40). Zobaczymy jakie będą tego efekta. Troche się boję czy to nie za wcześnie, ale z drugiej strony nie krztusiła się, ładnie przełykała.

Od przyszłego tygodnia wprowadzam sok, a za miesiac regularne warzywka. Sie zobaczy czy to uspooi sytuacje zywieniowa.

Że co? :shocked2::shocked2::shocked2::shocked2::shocked2:
Jakiej kłótni???? :confused::confused::confused::confused::confused:

Wiesz, myślę że skoro nic się nie dzieje małej po tej papce to czemu nie? Tylko obserwować, ostrożnie i powolutku... :tak:
 
Wyłamując się z ciekawie zapowiadającej sie kłótni opisze Wam co dzis zrobiłam. Poraz pierwszy mała dostała papke. Jak zwykle od kilku dni oalała posiłki, a że moja flustracja rośnie odwrotnie proporcjonalnie do ilości zjadanego przez nią pokarmu to zaczęam intensywnie myśleć. Ostatecznie, po tym jak zjadła (z wysiłkiem z mojej strony) 60ml na 150 które zjeść powinna, wyparzyłam filiżankę, wlałam do niej reszte mleczka, dosypałam zagęszczacza (miej niż dla 4 miesięcznych ale więcej niż dla młodszych) odczekałam i pokarmiłam ją łyżeczką, papka była półpłynna. Mała zjadła odbiła i obecnie śpi. Ostatecznie zjadła 100ml (60 + 40). Zobaczymy jakie będą tego efekta. Troche się boję czy to nie za wcześnie, ale z drugiej strony nie krztusiła się, ładnie przełykała.

Od przyszłego tygodnia wprowadzam sok, a za miesiac regularne warzywka. Sie zobaczy czy to uspooi sytuacje zywieniowa.

:szok::szok::szok: ulala odwazna jestes!! Ja bym sie bala. No ale do odwaznych swiat nalezy.
 
to samo jest napisane na Bebilon 1.
Ja zawsze mam przygotowaną wodę do mleka w podgrzewaczu, a jak tylko Patryk płacze do jedzenia to szybko wsypuję mleko, mieszam i mu podaję:tak:
i tak jak Mary napisałaś, po odbiciu dojada to co w butli zostawił chwilę wcześniej, muszę się wam pochwalić zaczął mi przybierać na wadze odkąd je butlę, bo waży już 3450:-)

Madziek czy tobie sie cos nie pomylilo z ta wagą 3450 ? :-)
Tyle to chyba po porodzie dzieci ważą a niektore kilka tygodni po porodzie.
Może mialas na mysli 4450 albo 5450 ? :-)

AAA teraz doczytałam, że Patryk urodził sie z waga 2600, więc mozliwe, że waży narazie 3450.

Wyłamując się z ciekawie zapowiadającej sie kłótni opisze Wam co dzis zrobiłam. Poraz pierwszy mała dostała papke. Jak zwykle od kilku dni oalała posiłki, a że moja flustracja rośnie odwrotnie proporcjonalnie do ilości zjadanego przez nią pokarmu to zaczęam intensywnie myśleć. Ostatecznie, po tym jak zjadła (z wysiłkiem z mojej strony) 60ml na 150 które zjeść powinna, wyparzyłam filiżankę, wlałam do niej reszte mleczka, dosypałam zagęszczacza (miej niż dla 4 miesięcznych ale więcej niż dla młodszych) odczekałam i pokarmiłam ją łyżeczką, papka była półpłynna. Mała zjadła odbiła i obecnie śpi. Ostatecznie zjadła 100ml (60 + 40). Zobaczymy jakie będą tego efekta. Troche się boję czy to nie za wcześnie, ale z drugiej strony nie krztusiła się, ładnie przełykała.

Od przyszłego tygodnia wprowadzam sok, a za miesiac regularne warzywka. Sie zobaczy czy to uspooi sytuacje zywieniowa.

No własnie ja tez już myslalam , że zaraz będzie zadyma :-)
Dajmy już spokoj tym mlekom leżącym godzinę czy dwie.
I tak każdy ma swoje racje, swoje informacje od lekarza, na opakowaniu itd :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry