reklama

Mleko, papki i kanapki :)

reklama
Jesteśmy po wizycie u pediatry (byliśmy po receptę na mleczko i przy okazji zapytać, dlaczego młode nie chcą jeść) i:

:szok: mam im dawać tyle mleka, ile chcą, one same najlepiej wiedzą ile im potrzeba

:szok: lekarka powiedziała, że czas najwyższy, żeby zaczęły jeść mniej, bo za szybko przybierają na wadze (ponad kilogram miesięcznie)

:szok: już druga lekarka ochrzaniła mnie, że przekarmiam dzieci i mam przestać, bo przestaną się prawidłowo rozwijać. To samo usłyszałam od pediatry przy okazji usg bioderek.

Pytałam co będzie, kiedy dziewczynki zaczną sobie omijać kolejne karmienie (czyli następne 100ml), a ona na to, że mam się nie przejmować, że w tym momencie małe piją tylko tyle, ile potrzebne im jest, by wyrównać gospodarkę wodną organizmu. Organizm ma wystarczające zapasy składników odżywczych i nie potrzebuje ich uzupełniać.

Do 6 miesiąca kazała mi liczyć średni przyrost masy ciałka: nie ważne ile przybrały miesięcznie (czy tylko 50g lub ponad 1kg), ważne, żeby średnio na miesiąc wychodziło nie mniej niż 700g i nie więcej niż 1000g. Wtedy jest ok.
Po 6 miesiącu średni przyrost masy się obniża (już nie pamiętam) chyba do 400g miesięcznie.

A tak poza tym: dziewczyny szaleją! Wczoraj o 20 zjadły po 40ml, po czym spały do 4.30 :shocked2:Tym samym pobiły swój rekord o 1,5 godziny.

Co do dziurek w smoczkach: musiałam przerobić, bo z jednych nie chciało lecieć, a z drugich leciało za dużo i maluchy się dławiły. Nie znalazłam nic "pomiędzy". Może i nie powinno się tego robić, ale z drugiej strony jakoś dawniej nie produkowali smoczków z dziurkami, trzeba było sobie je wypalić igłą... I jakoś wszyscy żyjemy ;-)
Zresztą nie ważne - nie rozpętujmy kolejnej dyskusji :-)
 
A to nie doczytałam....
Ale chyba nie wolno ze wzgledu na zaburzanie rytmu jedzenia a nie ze mleko jest niezdatne... Co za róznica czy mowa o przygotowanym wczesniej mleku ktore było napoczęte lub nie? :confused: Termin przydatności ma ten sam - 2godz od przygotowania
chodzi o to że wtedy się bakterie namnażają w mleku bo przenoszą się ze śliny bo przecież mleko ma wtedy kontakt ze śliną i wszędzie pisze że takie mleko powinno się wylać.
 
reklama
Co do dziurek w smoczkach: musiałam przerobić, bo z jednych nie chciało lecieć, a z drugich leciało za dużo i maluchy się dławiły. Nie znalazłam nic "pomiędzy". Może i nie powinno się tego robić, ale z drugiej strony jakoś dawniej nie produkowali smoczków z dziurkami, trzeba było sobie je wypalić igłą... I jakoś wszyscy żyjemy ;-)
Zresztą nie ważne - nie rozpętujmy kolejnej dyskusji :-)

A ja jednak rozpetam:-)
Bo ja sie ostatnio zastanawialam zeby jakos delikatnie powiekszyc albo dorobic dziurke z butelce. Bo jak Kacper je z piersi to w 5-10 min sie najada bo mu fajnie leci a z butli to sie musi bardziej napracowac. I zauwazylam ze jak je piers to raz zassie i polyka a z butelki to ze 3-4 i dopiero polyka. Mam butelke avent antykolkowa. Juz tak mysle o tym jakies 2 tyg ale chyba jak skonczy 3 mies to mu dorobie. Albo moze butelke zmienie. Niby sie mowi ze dziecko sie musi napracowac jak je piers a z butelki to mu latwiej. A u mnie jest na odwrot:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry