U nas etap siadania juz trwa i ja nie hamuje zapędów mojej córci- moja koleżanka czekała właśnie na obrócenie się swojego synka z plecków na brzuszek i się nie doczekała, w między czasie w dziecku zahamowała chęc siadania, a maly robił się grubszy i grubszy i było mu coraz ciężej- w efekcie mały mając 9 miesięcy nie umiał siadac i musiał rozpocząć rehabilitacje....miał zanik miesni....na szczeście się udalo, teraz ma rok i 4 miesiące i dopiero stawia swoje pierwsze kroki, ale jest coraz lepiej. Musieli jednak poświęcic naprawdę duzo czasu.
Mama powiedziała mi, że ja z ich pomocą siadałam mając 3,5 miesiąca, a sama usiadlam mając 4 miesiące. Ja pozwalam małej na tyle na ile ma siły, zresztą ona sama podaje mi raczki, kiedy chce się podnieść, a jak jej nie podam, to i tak się podnosi, tylko troszkę niżej.