No to ja sie pochwale ze Stachu je wszystko - owoce jakie mu dam to zje. Moze grefruta nie bardzo ( i cytryny


) a i ostatnio nie objada sie jabluszkiem jak kiedys. A z dan konkretnych to chyba wszystko - ryby (pieczone, wedzone), krewetki, kasze, soczewice itp, tofu i takie tam a za salate lodowa moze nawet oddac miesko

:-) I musze podkreslic ze zupelnie sam je zjada za pomoca widelca i...paluszkow!
A schemat jak dla mnie malo wyszukany i zroznicowany. Jak dla mnie te 2 sniadanka sa nie do przyjecia - serniczek???



No chyba za duzo bialej maki - pieczywo, makarony, pierogi - po co tyle dublowac tej malo wyszukanej maki.
Do sniadan to daje Staskowi nie tylko jedno warzywko ale caly zestaw : rzodkiewke, troche pomidora , ogorka, papryki, kielki itp