reklama

Postępy naszych dzieci :D

2 dni później... ;-) zaczyna mnie wkurzać nowa umiejętność młodego :laugh2::laugh2::laugh2::rofl2: dzieć przekręca się non stop, a gdy nie ma już ochoty leżeć na brzuchu - oczywiście zaczyna ryczeć :tak: więc mamusia go na plecki a on myk na brzuch i ryk, to mamusia na plecki a on na brzuch i ryk, mamusia na plecki a on... wrrr!!! :-D
Mamy dokladnie to samo, szczególnie z rana:sorry2:
 
reklama
2 dni później... ;-) zaczyna mnie wkurzać nowa umiejętność młodego :laugh2::laugh2::laugh2::rofl2: dzieć przekręca się non stop, a gdy nie ma już ochoty leżeć na brzuchu - oczywiście zaczyna ryczeć :tak: więc mamusia go na plecki a on myk na brzuch i ryk, to mamusia na plecki a on na brzuch i ryk, mamusia na plecki a on... wrrr!!! :-D
:-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-)
 
2 dni później... ;-) zaczyna mnie wkurzać nowa umiejętność młodego :laugh2::laugh2::laugh2::rofl2: dzieć przekręca się non stop, a gdy nie ma już ochoty leżeć na brzuchu - oczywiście zaczyna ryczeć :tak: więc mamusia go na plecki a on myk na brzuch i ryk, to mamusia na plecki a on na brzuch i ryk, mamusia na plecki a on... wrrr!!! :-D
I ja się dołączam do tych szczęściar :-)
 
moje sloneczko ma inaczej jak chce to boczek jak nie chce to na plecki...jak znudzi sie na brzuniu to sie na plecki przekreca... dzis nad ranem jak przekrecila sie na bok tak spala na nim do 8
 
u nas przewijanie to jedna wielka gonitwa zo gołym pupskiem;-):-D Luluś przekręca się w ostatniej chwili na brzuszek, na boczek, albo odpycha się móżkami i przesuwa a matka łapie ;-)
My też mamy tor przeszkód dla mamy na przewijaku. :-)



Poza tym na wakacjach pierwszy raz zapakował stópkę do buzi. Od tamtej pory czas to robi. :tak:
No i tylko by siedział, leżenie jest beeee. :szok: Sam jeszcze nie siada ale na kolanach samodzielnie siedzi tylko z lekką asekuracją. :tak:
 
No i tylko by siedział, leżenie jest beeee. :szok: Sam jeszcze nie siada ale na kolanach samodzielnie siedzi tylko z lekką asekuracją. :tak:
u nas tez lezenie sie nie podoba, najchetniej caly czas siedzialby u mamusi na kolankach, tylko ze ja musze go caly czas trzymac bo to takie ruchliwe dziecko ze poprzewracal by sie na boki i do przodu:-Da najchetniej to by sobie juz poszedl:-D
 
I my mam tak samo z tym siedzeniem. Tak się spodobało ze teraz to najlepsza pozycja. A wystarczy mu podać palce i sam się podciągnie i usiądzie. Ale jeszcze delikatnie się kiwa na boczki.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry