reklama

Postępy naszych pociech

reklama
Gratulujemy raczkującym i zazdroscimy po cichu...

Kubas ma cięzki tyłek i nie moze go podnieść, o samodzielnym siedzeniu tez narazie nie ma mowy... a nasza sasiadka tylko 3 miesiące starsza i juz chodzi za rączki!!!
 
Gratulujemy raczkującym i zazdroscimy po cichu...

Kubas ma cięzki tyłek i nie moze go podnieść, o samodzielnym siedzeniu tez narazie nie ma mowy... a nasza sasiadka tylko 3 miesiące starsza i juz chodzi za rączki!!!

No właśnie dziewczynki to wszystko szybciej robią. I zaczynają mówić i chodzić. Ja podobno jak miałam 10 miesięcy to już chodziłam :) Ciekawe jak będzie z moim małym facetem :) Mi na razie odpowiada, że Filip jeszcze nie bierze się za raczkowanie tylko czyni przygotowania(podnosi czasem pupę do góry, ale nic dalej mu nie wychodzi :)), bo to mieszkanie -jak zacznie raczkować to będziemy musieli kupić jakąs chocby najtanszą nowa wykladzine, bo to co jest teraz to dramat...no ale jak się wynajmuje... najchętniej to zaczekałabym do nowego mieszkanka :D No ale wiem, że to niemozliwe :D
 
reklama
Catherinko nie zawsze dziewczynki szybciej wszystko robią. Jak opowiadałam sąsiadce mającej córkę tydzień młodszą od Muszka, że on się turla, pełza i stanie na czworaczkach ale nie umie się poruszyć z tej pozycji, to ona była w szoku. Jej mała próbuje się obracać na boczki a jak sama ją kładzie na brzuszek to od razu płacze. Ale ogólnie to jest bardzo wesołą, kontaktową dziewczynką więc napewno rozwija się dobrze :-)
Pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry