reklama

Rozwój naszych dzieci

Przypuszczam ze dlatego Etce zrobilo sie przykro...:confused::confused: Bo szczerze mowiac mi by sie zrobilo, dlatego tak pomyslalam... jezeli sie myle to wybaczcie...
Ja nie miałam nic złego na myśli. :no: Po prostu tak mi się skojarzyło, że jak tak szybko się rozwija to niedługo będzie umiał liczyć. Taki trochę żart to miał być.:sorry2::sorry2::sorry2::sorry2::sorry2::sorry2::sorry2::sorry2::sorry2::sorry2::sorry2:
 
reklama
No, dobra. Niech będzie.;-):-p To ja napiszę jak było dziś u lekarzy. No więc, jestem troszkę podłamana, ale nie tym, że Maciuś wielu rzeczy nie potrafi. A tym, że wyszłam na wyrodną matkę, która nie dba o rozwój swojego dziecka. Neurolog zjechala mnie za to, że małego sadzałam, gdy sam nie siadał. Tylko, że ani pediatra ani żaden inny lekarz mi tego nie powiedział. Skąd miałam wiedzieć, że 5 - miesięcznego dziecka nie można jeszcze sadzać. Nikt mnie nie uświadomił:no::wściekła/y:. I dlatego Maciuś nie raczkuje. Bo mu kręgosłup nadwyrężyłam.:zawstydzona/y::-(Będziemy chodzić na rehabilitacje. 3 miesiące. Będą one przeplatane ze spotkaniami u logopedy i psychologa. Dziś już zaliczyliśmy logopedę. Też niezaciekawie. Otoż Maciuś za mało mówi. Tzn. za mało dwusylab. Umie też za mało gestów wykonywać. Ciągnie smoka. Ale tylko do spania, więc na razie darowała mi to karygodne zaniedbanie;-). Za to ładnie je z łyżeczki i już od dawna mu nie miksuję jedzonka. Ślicznie "pruka" usteczkami, a to świetne ćwiczenie dla mowy. Zrobiła mi też, przez przypadek, wstęp do spotkania z psychologiem. Maciuś zaczął gryźć zabawkę przy niej, a ona na to, że on jest już za duży na gryzienie, że powinnam mu zabraniać i pokazywać do czego służą te przedmiotu, które próbuje gryźć. No, ja pokazuję, ale i tak pozwalam mu gryźć:zawstydzona/y:. Już się boję tego psychologa. Wyjdzie na to, że Maciuś to dziecko z patologicznego domu:szok::-(
 
Majandra a po co psycholog???? :szok: Mój Kuba też jeszcze gryzie zabawki :szok: i co niby jest z tym nie tak????? :baffled::confused:

A co do tego sadzania to ja też sadzałam małego jak umiał sam usiedziec np z podparciem :baffled: i jakoś raczkuje :nerd:
 
Aha czyli jak moje dziecko jeszcze samo nie siada to mam go nie sadzać :oo2:To skąd ono ma wiedzieć, że tak można?

A co do gryzienia- jak dziąsełka swędzą bo ząbki idą to co, taki maluch ma sie palcem podrapać?
Ciekawa jestem jak taki lekarz( -arka) wychowuje swoje dzieci?
 
Majandra a po co psycholog???? :szok: Mój Kuba też jeszcze gryzie zabawki :szok: i co niby jest z tym nie tak????? :baffled::confused:


A co do tego sadzania to ja też sadzałam małego jak umiał sam usiedziec np z podparciem :baffled: i jakoś raczkuje :nerd:
Nie mam pojęcia po co psycholog. Może rozwój fizyczny idzie w parze z psychicznym:confused: Wg tej lekarki w tym wieku dzieci już nie powinny gryźć, ale czemu to nie wiem:baffled:. No, widzisz, czyli nie ma reguły z tym raczkowaniem. A już myślałam, że to wszystko moja wina:zawstydzona/y:

Aha czyli jak moje dziecko jeszcze samo nie siada to mam go nie sadzać :oo2:To skąd ono ma wiedzieć, że tak można?

A co do gryzienia- jak dziąsełka swędzą bo ząbki idą to co, taki maluch ma sie palcem podrapać?
Ciekawa jestem jak taki lekarz( -arka) wychowuje swoje dzieci?
Mi się wydaje, że jakbyśmy ich nie sadzały to szybciej by sami zaczęli siadać. Może to o to chodzi.
Ja też jestem ciekawa, czy Ci lekarze ze swoimi dziećmi postępują tak jak rodzicom karzą:confused:
 
wiesz Majandra, jak tak czytam sobie twoj post, to nasuwa mi sie mysl, ze niektorzy specjalisci to zwyczajnie nie wiedza co pieprza.

W ogole szok. Psycholog? Nawet logopeda? Jeny, nasze dzieci nawet roczku nie maja! Olo bardzo szybko mi wstawal i w ogole sie rozwija szybko, a kurna z tym siedzeniem to identycznie jak u Was bylo.

i szczerze mowiac, to jak zawsze podczytuje to co piszecie dziewczyny, to zgodzicie sie ze mna, ze Majandra jest odpowiedzialna matka i mnie wielokrotnie zadziwiala twarda postawa i pogladami (ale zadziwiala pozytywnie). z reszta, wiecie o co chodzi ;)
 
i szczerze mowiac, to jak zawsze podczytuje to co piszecie dziewczyny, to zgodzicie sie ze mna, ze Majandra jest odpowiedzialna matka i mnie wielokrotnie zadziwiala twarda postawa i pogladami (ale zadziwiala pozytywnie). z reszta, wiecie o co chodzi ;)
Zawstydzasz mnie:zawstydzona/y: Ja o sobie tak nie myślę:no::-(A co masz na myśli przez twardą postawę? Bo mi się wydaje, że ja miękka jestem:-D
 
no mam to na mysli, ze wiesz co chcesz, popierasz swoje poglady czy zachowania opiniami fachowcow, z tego co sie orientuje to duzo czytasz na temat rodzicielstwa...
Z tego co pisalas, stosujesz takie 'madre' zasady w wychowywaniu Maciusia. Takie swiadome rodzicielstwo...
 
reklama
spokojnie dziewczyny, nikt nie robi krzywdy Majandrze i Maciusiowi. Nie wiedzialam, ze jak dziecko gryzie zabawke to trzeba pokazac do czego sluzy. Moze to i mądre. Moja pediatra powiedziala (jak złapał stetoskop i usiłował ugryzc), ze to prawidlowe zachowanie - ze dziecko bada wszystko buzią.

Co lekarz to opinia, Majandra nie daj się zeschizować, ale nie nastawiaj sie na "nie". Czerp z tych spotkań najlepsze co dla Maciusia.
Ja tez chodze do logopedy i psychologa. A to dlatego, że u dzieci do lat 2 nie ma rozdzielenia pomiedzy rozwojem psychicznym a ruchowym, jak cos jest nieteges np z napięciem ruchowym, to bardzo czesto trafia sie pod kompleksowa kontrolę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry