reklama

wzrost i waga naszych dzieci

reklama
Carioca, bardzo Cie lubie:tak: A ja nie jestem chuda, jestem w sam raz (chyba;-))
Chodzi mi o to,ze nie "lubie" grubasow za to,ze nie maja silnej woli i jedzenie jest dla nich remedium na wszystko. Ja traktuje jedzenie jako zwykle zaspokojenie podstawowej potrzeby, owszem lubie zjesc "dobrze",ale rzadko mam cos takiego. Zreszta, niewazne, nie bedziemy dyskutowac na tak drazliwy temat. Powiem jedno, nie chce wychowac synka na grubasa,bo moj maz jest grubasem, mama jest grubasem i wiele osob w mojej i meza rodzinie i uwazam,ze starczy tych rubasow w rodzinie:-D, nie oznacza to,ze bede mu ograniczac jedzenie, gdy bedzie glodny. Chcialabym po prostu,zeby wiedzial,kiedy dosc.
 
spoko, rozumiem o co Ci chodzi. Sama mam do siebie żal, że nie jestem taka jaka bym chciała być, ale jakoś nie stanowi to ostatnio dla mnie takiego priorytetu jak kiedyś :-D
 
No,domyslam sie. Ja jeszcze sie nie wzielam za swoj brzuchol. Mam to w d....:-D Synek najwazniejszy. I tak kazdy mowi,ze nie wygladam jakbym byla po ciazy i porodzie:-)
 
Jesli chodzi o wzrost, to jestesmy bardzo zadowoleni,bo idzie w tate,ale wagowo to jeszcze mu brakuje do "normalnosci", choc wedlug mnie wyglada bardzo dobrze:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry