Ja się tylko zastanawiam jak to jest. Jak dziecko karmione piersią przytyje w miesiąc 1,5 kg albo więcej to jest OK, a jak dziecko na butelce tyle samo to już jest niedobrze? Ja myślę, że to jest element kampanii propagującej naturalne karmienie. Lekarze zrobią wszystko, żeby człowiek poczuł się wyrodną matką, która krzywdzi swoje dziecko i wpędza w otyłość;-);-);-).
A tak na poważnie, to nasza pani doktor za każdym ważeniem robi jakieś dziwne wyliczenia wagi prawidłowej. Zawsze wychodzi mniejsza niż ma moje dziecko. Ale nie kazała się przejmować, bo "nadwaga" jest w normie. Zresztą akurat w 3 tygodniu jest etap gwałtownego wzrostu, więc może to stąd takie przyspieszenie. Na razie Tymo nie wygląda na kluskę, jest długi, wyrósł już z rozm. 56 i części rozmiaru 62.