• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Żłobki i przedszkola:)

reklama
Moja Emi z powodu choroby nie chodziła tydzień ale było to pod koniec października
Emi zawozimy na 8:30 i odbieramy o 16
nie mamy innego wyjścia...

i mnei to denerwuje że do przedszkola przyjmowane są dzieci rodziców pracujących na etacie a i tak dzieci są odbierane po 12-13
to kurde jacy to rodzice pracujący
dla mnei ta cała rekrutacja to pic na wode....
my faktycznie pracujemy dlatego odbieramy Emi tak późno
i tak nie wiem jakim cudem sie Emi dostała skoro my oboje własna działalność....chyba farta mieliśmy
no ale nie ukrywam ,wolałabym żeby dostała sie do przedszkola tego co Kilolka chłopaki bo blizej by było a tak to wozić trzeba
 
u nas bardzo mało osób odbieranych jest o 13. W starszakach teraz juz tylko Kuba, w śrendiakach to nie wiem ale widuję jedna babcię a w maluchach jak ostatnio bylam (czyli dawno) 0 13 wychodziło 5. Jedna dziewczynke zabierala babacia, jedna mama wiem, ze z pracy wracała, nie wiem co to za praca ale podejrzewam, ze sklep (jak chodzi na 6 to do 13 wyjdzie) i 2 mamy nauczycielki ale to nie w kazdy dzien dzieci wczesniej wychodza, zalezy jak one maja lekcje. No i my :zawstydzona/y:
 
O to my chyba jesteśmy rekordzistami jeśli chodzi o chodzenie do przedszkola- nie opuścił Igi ani jednego dnia:tak::-) mam nadzieję że bedzie tak jak najdłużej.

A co do wybierania to w tej grupie co jest Igor czyli w maluszkach bardzo dużo dzieci jest wybieranych przed 13, na leżakowaniu zostaje max 8 osób, a grupa liczy 25 dzieci. Natomiast w starszakach zostają już dłużej ale też nie wszystkie.:tak:
 
u nas nie wiem ile dzieci odbieranych jest o 13, bo ja zaprowadzam Martyne przed 8 i zabieram po podwieczorku czyli około 14.50. zapisana jest od 7 do 15 i tak siedzi w przedszkolu.czasem mogłabym ją odberać wcześniej albo zaprowadzić później, ale nie chcę jej mieszać w głowie
a prace do 13? sporo jest takich, np. właśnie w sklepach (w piekarni moja ciocia pracuje od 6 do 13) , nauczyciele (wiadomo nie zawsze), na produkcji koleżanka pracuje od 5 do 13 więc teoretycznie jest możliwość pracowania do 13 ;-) chociaż jest to chyba mniejszy odsetek niż np. praca do 14 :-)

ale co do rekrutacji to u nas np. nikt nie sprawdzał czy my faktycznie pracujemy, nie musiałam żadnych zaświadczeń z pracy przynosić, tak samo samotne matki - nie musiały udowadniać, że są faktycznie samotne, ale sporo tych "samotnych" się rozczarowało, bo dodatkowe punkty przyznawali za to, że oboje rodzice pracują! a za to, że jest się samotnym rodzicem już nie. z jednej strony krzywdzące dla tych, które faktycznie same wychowują dzieci, z drugiej - ile nakłamało to szkoda gadać!
 
Ostatnia edycja:
Ja uważam że nie można rozstrzygać sprawy po pozorach. Nie wiemy jaką te mamy mają pracę, a może urywają się na chwilę żeby dziecko do babci czy sąsiadki przewieźć, może zabierają dziecko do pracy, a może na pół etatu pracują. A może mają jakieś inne zajęcia, nie pracę, ale np. niepełnosprawne dziecko w domu czy niemowlaka.
Poza tym - każdemu dziecku bez wyjątku przedszkole się należy i nie żałujmy tym dzieciom.
A że inne się nie dostały, że po znajomości.... no ale takie jest życie - i to dzięki wszystkim tym którzy po tej znajomości starają się sobie coś załatwić. Dzieci jest dużo, przedszkoli jest mało, jakaż ta komisja musiałaby być dociekliwa, detektywów by musiała wynająć by naprawdę sprawiedliwie zdecydować kto przyjęty, a i tak znalazłyby się osoby pokrzywdzone.
 
nie no dziunka zgadza się że nie ma co oceniać po pozorach...ale skoro przy składaniu dokumentów mówią że w pirwszej kolejnosci są przyjmowani dzieci których rodzice pracują,drugiej samotne mamy (po okazaniu zaświadczenia że pracują) a w ostatnej kolejnosci dla rodzic mających własną działalnosć to oni oceniają po pozorach,bo czemu nieby ci an etacie mają pierwszeństwo? a nie ja prowadząca działalność,przecież ja zatrudniam ludzi an etat,daje im prace,płace zusy,podatki itp.. chora to dla mnie i koniec!
a że po znajomosci to wiem i zdaje sobie sprawe ze tak sie dziś robi......
 
nie no sawi to jasna niesprawiedliwość dla rodziców prowadzących własną działalność! a w czym są oni gorsi o tych pracujących na etat? bo co ?? bo jak działalność to już Cię stać na prywatne przedszkole czy na nianię ? no bardzo mi się to nie podoba i nie dziwię CI się, że i Ciebie tak to bulwersowało!
u nas nie było takiego przepisu! pracujący na etat czy prowadzący własną działalność byli traktowani na równi :-)
 
reklama
moze nie chodziło im o to ze stac na prywatne tylko jak ktoś ma działakność to do firmy tylko zagląda i ma czas na siedzenie z dzieckiem hyyyyyy ja to tak zrozumiałam ze mogą tak myśleć. no co jest bzdurą oczywiście.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry