• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Żłobki i przedszkola:)

gawit bo my pisalimy prosbe do gminy by angielski ir ytmika były rano bo dzieci mniej zmęczone i wszystkie są a na rytmice przygotowuja sie do przedtsawien itp tzn konkretnie dyrekcja poprosila bysmy pidpisali taka prosbe ale ja nie myslalam ze rezygnujemy tym samym z zajec dydaktycznym przed polódniem a Kuba naprawde jest do tyłu jak teraz patrze jak n pracuje, za głowe sie łapie
 
reklama
U Goniaka będzie kilka imprez , u Hanki jest ich więcej. Zobaczymy jak to wszystko się potoczy. Najważniejsze, by dzieciaki miały atrakcje, ja nie muszę;-), choć miło zobaczyć dzieciaki jak śpiewają, tańczą, ale niektóre chcą do rodziców niż występować.
Kikolek - to masz teraz nieźle przechlapane, by nadrobić.... a reszta dzieciaków, co też są odbierane wcześniej też mają tyły??.
 
oprócz nas tylko jedno wychodzi wczesniej ale jak matka się spostrzegła, że po południu jest więcej nauki to zaczęła zostawiać dłużej. Mi się nie usmiecha latać 2 razy, poza tym u mnie koszta tez graja duża rolę. Do tego tamten chłopiec jest z lutego, sporo starszy od Kuby to i łatwiej mu załapać. Musze go sama poduczyć troche w domu
 
kilolku to jest bardzo dziwne u was - nie wydaje mi się, żeby ta zmiana nawet zatwierdzona przez gminę była zgodna z prawem.
Rytmika i angielski rozumiem są zajeciami dodatkowymi, płatnymi a wszystkie dzieci mają prawo do podstawy programowej w bezpłatnym czasie. To jest bez sensu.

My też na poczatku się wkurzaliśmy ze zajecia dodatkowe są popołudniu, ze dzieci bedą budzone itd, ale widze, że to są obawy rodziców, dzieci sobie świetnie radzą.

Co do spotkań - u nas dziś była kicha. Była sprzedaż ciast, ale nie było kawiarenki takiej jak miała być, czyli, ze są stoliki, dzieci kelnerują. Sprowadziło sie to do tego że rodzice upielki ciasta a ze sprzedaży ich jest kasa na Radę Rodziców. Nie wiem co się stało dyrektorce, zę tak wymyśliła, tym bardzie że ta kawiarenka od paru lat to byl jej sztandarowy pomysł.
Powiem wam ze mam w tym przedszkolu totalne rozdwojenie jaźni. Dyrektorka mówi co innego, panie co innego, rodzice z Rady jeszcze co innego. Wszędzie teorei spiskowe itd. Zaczynam mieć dość.
 
Dziewczyny

Jak Wasze dzieci i przedszkole, chodzi mi o chodzenie.
Oli był w przedszkolu 7 wrzesnia (piatek) juz w niedziele katarzysko, posiedział w domu ponad tydzien i 18 wrzesnia (wtorek) znowu pochodził do piatku 22 września, H odebrał go z gorączką. Czekalismy na koniec choroby ponad miesiąc, katar spływający i mocny kaszel w nocy, po miesiącu podałam Bactrim gdzie po drugiej dawce dziecko zdrowe ale podawalam 6 dni. Po Bactrimie siedział w domu tydzien zeby nie było ze osłabione dziecko znowu coś złapie i od 12 listopada (poniedziałek) mały znowu w przedszkolu. Oli pochodził 3 dni i już w srodę katarzysko i mocny kaszel. Katarem bym sie nie przejmowała bo co drugie dziecko chore w przedskzolu ale u nas nie ma zwykłego kataru przeważnie. Juz jest kaszel krtaniowy itd. No idzie się załamać.
Chociaż zeby pochodził z tydzien a tytaj 3 dni i juz chory.
W grudniu jedziemy na 3 tygodnie do Rabki i tak będziemy 2 razy do roku wyjeżdżać.
Jak Wasze dzieci?
Ja obawiam sie ze juz w tym roku mały nie pojdzie do przedszkola, bo teraz chory, przed samym wyjazdem nie puszcze zeby nie złapał potem przed swiętami.ech.......
 
Moja Martyna na początku chodziła tydzień do przedszkola, tydzień siedziała w domu! teraz przechodziła prawie 4 tygodnie bez dwóch dni! od środy siedzi w domu, bo ma anginę. po tygodniu idziemy na kontrolę do lekarza i jak będzie ok, to posyłam ją do przedszkola
 
reklama
uleńko niektóre dzieci tak mają. Pamiętam, że Patula mi tak cały czas chorowała dopóki nie usunięto jej migdała , a tak to pierwszy rok to choroba non stop. NAtomiast Arek miał jeden dzień bez przedszkola - 2 listopada, bo ja miałam wolne

zdrówka dla chorowitków
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry