kilolku to jest bardzo dziwne u was - nie wydaje mi się, żeby ta zmiana nawet zatwierdzona przez gminę była zgodna z prawem.
Rytmika i angielski rozumiem są zajeciami dodatkowymi, płatnymi a wszystkie dzieci mają prawo do podstawy programowej w bezpłatnym czasie. To jest bez sensu.
My też na poczatku się wkurzaliśmy ze zajecia dodatkowe są popołudniu, ze dzieci bedą budzone itd, ale widze, że to są obawy rodziców, dzieci sobie świetnie radzą.
Co do spotkań - u nas dziś była kicha. Była sprzedaż ciast, ale nie było kawiarenki takiej jak miała być, czyli, ze są stoliki, dzieci kelnerują. Sprowadziło sie to do tego że rodzice upielki ciasta a ze sprzedaży ich jest kasa na Radę Rodziców. Nie wiem co się stało dyrektorce, zę tak wymyśliła, tym bardzie że ta kawiarenka od paru lat to byl jej sztandarowy pomysł.
Powiem wam ze mam w tym przedszkolu totalne rozdwojenie jaźni. Dyrektorka mówi co innego, panie co innego, rodzice z Rady jeszcze co innego. Wszędzie teorei spiskowe itd. Zaczynam mieć dość.