reklama
Zazdrość w związku

Zazdrość w związku

Wyjście do klubu oprócz gwarancji dobrej zabawy jest jednocześnie pewną skarbnicą informacji na temat zachowań damsko-męskich. Na pierwszy rzut oka wszytko wygląda spokojnie: piękne kobiety, przystojni mężczyźni, jedni uśmiechają się do drugich, tańczą, rozmawiają. Ale jeśli przyjrzeć się im bardziej indywidualnie, można zauważyć, jak bardzo mężczyźni pilnują kobiet, z którymi przyszli i jak bacznie panie obserwują zachowania swoich mężczyzn.

Jeśli tylko spojrzy on dłużej niż przez sekundę w kierunku innej, partnerka,  od razu zaczyna zabawiać go rozmową, aby tylko odwrócić uwagę od potencjalnego zagrożenia. Niektóre panie uciekają się nawet do rękoczynów. Kiedy mężczyzna przypadkiem spotka np. swoją byłą i zacznie z nią rozmawiać a przy tym jeszcze się uśmiechnie, jest duże niebezpieczeństwo, że jego rozmówczyni zostanie pobita bądź podrapana przez aktualną partnerkę.

Panom też niczego nie brakuje jeśli chodzi o walkę o swoje. Mężczyzna obserwuje wszystko z bezpiecznego dystansu sącząc drinka. Ale jest to tylko pozorny spokój. Kiedy jego ukochana zatraca się w tańcu, nie zauważając nawet, że wokół niej zagęszcza się wianuszek wielbicieli, on tworzy w głowie scenariusz tego, co zrobi z delikwentem, który odważy się ją zaczepić. Na szczęście sytuacja towarzyska w jakiej się znajduje, powstrzymuje go od wprowadzenia swojego scenariusza w życie. Jeśli jednak ów „natarczywiec” będzie nadal próbował nawiązać kontakt z piękną tancerką, jej partner, choćby nie wiadomo jak bardzo nie cierpiał tańczyć, ruszy na parkiet i będzie kiwał się w rytm muzyki razem ze swoja wybranką, byle by tylko panować nad sytuacją. A jeśli i to nie odstraszy konkurenta nie omieszka wytłumaczyć mu tego bardziej dosadnie.
Jak widać takie niewinne wyjście w celach rozrywki kosztuje nas sporo energii, emocji i czasem nawet zdrowia. Nie sposób odciąć się od podobnych sytuacji, nawet jeśli ograniczymy tego typu aktywność. Zawsze pozostają kontakty w pracy czy sytuacje związane z załatwianiem codziennych spraw. Zawsze znajdzie się pretekst. Od zazdrości nie uciekniemy.

Zazdrość pojmowana jest najczęściej jako reakcja osoby na subiektywnie postrzegane zagrożenie szans dalszego istnienia związku z ukochaną osobą. Często współwystępuje z poczuciem utraty lub znaczącego obniżenia własnej wartości i godności. Zakłada się, że im bardziej partnerzy są uzależnieni od siebie i łączącego ich związku, tym większe występuje prawdopodobieństwo pojawienia się zazdrości. Im więcej wkładają wysiłku w utrzymanie związku, tym mniej bezpiecznie się w nim czują, co sprzyja pojawieniu się zazdrości, przesyconej gniewem na samego siebie i partnera za konieczność owego starania.

Rodzaj zdarzeń prowadzących do zazdrości jest określony tym, jakie okoliczności i zjawiska są uznane przez partnerów za zagrażające ich związkowi. Niezależnie od kultury, kobiety odczuwają zazdrość w przypadku niebezpieczeństwa utraty lub pogorszenia związku, natomiast mężczyźni w przypadku wystąpienia prawdopodobieństwa kontaktów seksualnych partnerki z innymi. Zazdrość kobiet przesycona jest smutkiem i depresją, mężczyzn natomiast gniewem i agresją (Wojciszke, 2002).

Angielski psycholog i psychoterapeuta Windy Dryden (2002) wyróżnia zdrową i niezdrową zazdrość. Uczucia zdrowej zazdrości powstają w obliczu zaistnienia realnego zagrożenia, ze strony osoby trzeciej, dla jakości i trwałości relacji z partnerem. Natomiast zazdrość niezdrowa występuje wtedy, gdy owo zagrożenie jest wynikiem irracjonalnych przekonań i błędnej interpretacji rzeczywistości przez partnera. W przypadku zdrowej zazdrości występują oczywiste i niepodważalne dowody zagrożenia związku, niezdrowa zazdrość zaś opiera się głównie na wyobrażeniach i fantazjach o niebezpieczeństwach zdrady emocjonalnej czy seksualnej, pochodzących nie tylko z teraźniejszości, ale nierzadko też z odległej przeszłości.

Dryden wskazuje na dwa podstawowe warunki, które pozwalają zdefiniować zdrową zazdrość i odróżnić ją od niezdrowej zazdrości:  po pierwsze czy osoba  w przeszłości zetknęła się z zagrożeniem trwałości relacji z partnerem; po drugie, czy posiada na temat różnych niebezpieczeństw racjonalne przekonania. W przypadku niezdrowej zazdrości osoba wnioskuje o istnieniu niebezpieczeństwa jako fakcie i reaguje emocjonalnie stosownie do tego „faktu”, zamiast odnieść się do niego hipotetycznie. A zatem nie tyle konkretne zdarzenia i zachowania partnera, ile przede wszystkim błędne, przekonania są źródłem przeżywania niezdrowej zazdrości. Dodatkowo sztywne, nieadekwatne wymagania wobec partnera oraz irracjonalne przekonanie o zagrożeniu związku są rdzeniem uczuć niezdrowej zazdrości  i towarzyszących im wzorów zachowań.

Uogólniając, ludzi można podzielić na tych, którzy często odczuwają niezdrową zazdrość, i tych, którzy od czasu do czasu szczególnie w sytuacji kryzysu w związku, przeżywają zdrową zazdrość. Badania przeprowadzone wśród Amerykanów pokazują, że żadna z płci nie jest bardziej skłonna do zazdrości, chociaż każda inaczej jej doświadcza. Kobiety udają zazwyczaj obojętność, aby całkowicie nie zrazić niewiernego partnera. Natomiast zazdrośni mężczyźni częściej porzucają ukochaną, co może wskazywać na to, iż bardziej im zależy na zachowaniu twarzy i poczuciu własnej godności (Adams, 1980). Męska zazdrość jest najczęstszą przyczyna małżeńskich zabójstw w USA (Daly i Wilson, 1988). Podobnie jest nie tylko na Zachodzie, ale i w innych kulturach. Nawet tam, gdzie wybacza się cudzołóstwo ludzie odczuwają zazdrość na wieść o romansach ukochanych osób. Zazdrość najczęstsza jest u osób, które czują się niedowartościowane, niepewne i zależne od drugiej strony.

Zapytamy: ale co robić z zazdrością? Dobrze jest zastanowić się ile mamy strat, a ile korzyści z naszej zazdrości i z zachowań z niej wynikających. Może warto ugryźć się w język i zastanowić dwa razy, zanim powiemy coś nieprzyjemnego partnerowi, szczególnie jeśli nie mamy realnych podstaw do tego, aby podejrzewać niewierność, a tylko bardzo mgliste przypuszczenia. Jeśli już musimy dać wyraz naszej zazdrości, postarajmy się skontrolować emocje i na spokojnie powiedzieć co nas niepokoi w zachowaniu partnera i dlaczego daną sytuacje odebraliśmy jako zagrażającą. Druga strona łatwiej wtedy zrozumie skąd w nas zrodził się niepokój. Wysłuchajmy argumentów i starajmy się nie krzyczeć, nie obrażać siebie, takie zachowanie tylko wywołuje niepotrzebna agresję. Natomiast jeśli podejrzewamy, że mamy do czynienia z zazdrością niezdrową, można rozważyć pomoc specjalisty, chociażby w celu ustalenia przyczyn takiego zachowania.

Pożądanie seksualne i miłość z jednej strony, a zazdrość i złość z drugiej, to stany uczuciowe jakie przeżywamy naprzemiennie będąc w związku. Warto pamiętać, że zdolność do zachowania pewnej równowagi między nimi jest ważnym czynnikiem, który wskazuje na dojrzałość związku i przede wszystkim dobrze mu wróży. Może w takim razie zamiast denerwować się w sytuacji, kiedy inna osoba zauważa atrakcyjność naszego partnera, spróbujmy cieszyć się tym, że nasza ukochana/ukochany jest kimś wyjątkowym, skoro nie pozostaje nie zauważona. Cieszyć się tym, że pomimo dużego zainteresowania innych wybrała/wybrał właśnie nas. Czy naprawdę wolelibyśmy, aby nikt nie zauważył jak piękna jest kobieta z którą żyjemy, czy jak niesamowity uśmiech ma mężczyzna naszego życia? Przecież właśnie wtedy nasza pycha jest zaspokojona, a duma nas rozpiera, gdy możemy powiedzieć, że  osoba, która tak fascynuje innych, jest właśnie ze mną.

Ewa Krawczyńska
psycholog - seksuolog

reklama

Niezbędniki w dziale rodzina