Ja też na razie chudnę, teraz prawie 3 kg na minusie (dziś 10+3), z czego się bardzo cieszę, bo u mnie jest z czego schodzić. Od początku ciąży mam zdecydowanie mniejszy apetyt, jak wcześniej pisałam, słodycze prawie mogłyby dla mnie nie istnieć. A poza tym jakoś tak nagle dużo łatwiej odżywiać...