reklama

Imiona dla naszych pociech:)

reklama
Ładnie Marika, tak egzotycznie :)

Na moją Polę krzywi się pół rodziny...ale moja rodzinka to silni tradycjonaliści. Woleliby Kasię, albo Anię... Też ładnie, tyle że nie dla mojego dziecka. Pola chodzi mi po głowie już od 10 lat. I po prostu nie ma innej opcji. Podoba mi się też Roma. Po dziadku :)

Oczywiście istnieje jeszcze prawdopodobieństwo, że będzie mały Aleksander :D

No dobra, a jak Wy byście swojego dziecka NIGDY nie nazwały?
U mnie odpadają wszelkie anglicyzmy: Vanesska, Brajanek, Kewinuś... Kiedyś spotkałam mamę z dwuletnią dziewczynką, która nazywała się Jessica Sztachetka :)

No i znałam też kiedyś jedną Bazylę, ale takie imię nawet by mi do głowy nie przyszło. Trudno powiedzieć czy mi się to imię podoba czy nie. Jest tak niespotykane i oryginalne, że jak Bazyla się komuś przedstawiała, to ze zdumienia chyba nawet nikt nie zastanawiał się, czy imię jest ładne... tylko skąd taki pomysł.
 
ja nie ze nie lubię tradycyjnych imion bo np. Ania mi się b. podoba ale wole inne imiona mniej spotykane

Nie dam zadnej Jessici i tym podobne :)

Ciągle myslę nad Pascalem, Maurycym, Olafem
dla dziewczynki Klara ale moj Ł. ma obiekcje
 
mi sie wydaje ze to wszystko zalezy od tego gdzie sie zyje :)
ja bym swym dzieciom nie nadala imion tych pisanych z polskimi znakami np. Milosz
bo jak my wiekszosc czasu w fr to to jest dla nich nie do wymowienia i nie do napisania :)
wiec szukamy z mezem imion co by byly znane w pl i w fr i sie pisaly tak samo.
dla tego Marcel a teraz pewnie Daniel

ale gdybym wiazala swoja przyszlosc z krajem anglojezycznym to moze by mi sie i Braian podobalo :)

i tradycyjnych imion polskich tez nie za bardzo lubie chodz sa wyjatki (np. Franciszek). ale nie nazwala bym syna Jozef, Henryk czy Eugeniusz
 
Ostatnia edycja:
w pl corce dalabym na imie joanna, synowi nie wiem...

za mlodu znalam pamele i sie z niej wszyscy smiali

a ze mieszkam gdzie mieszkam i wiem, ze do pl nie wroce to nie moglabym dac innego imienia niz tutejsze, bo po co ma miec problemy z tym, ze nikt nie potrafi imienia wymowic. Sami mamy imiona miedzynarodowe, wiec wiem jak to sprawe ulatwia wszedzie.
 
Marys, mi raczej chodziło o to że w polskich żłobkach i przedszkolach roi się od imion rodem z amerykańskich seriali, tyle że z polską pisownią :) Gdybym mieszkała za granicą pewnie też celowałabym w uniwersalne imiona.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry