reklama

Kwietniówki 2010!!!

hej dziewczyny
wczoraj miałam okropnego doła złamałam zęba którego zrobiłam kanałowo 2 tyg temu i leczenie było skomplikowane wydałam prawie 400zł i miałam go już tylko odbudować a tu wczoraj cała tylna część się ułamała i pewnie trzeba będzie wstawiać kronkę :( kurde ostatnią kase wydałam na tego zęba i okazuje się że wywaliłam ją w błoto dlaczego wszystko się wali jak człowiek nie ma pieniędzy?? ahh no to się wyżaliłam

Kingunia udanych poszukiwań

Katik super że urodzinki się udały :)

Beti 100lat dla mojej imienniczki zdrowa rośnij Justynko

wiosna-krokusy.jpg
Dzisiaj pierwszy dzień WIOSNY dziewczyny idziemy na wagary :-)
 
reklama
A mi łezka poleciała gdy czytałam Wasze posty... :-)
Musze dodać że oddaliśmy Zosie na blok owiniętą kocykiem od Was, a teraz leży golutka w pampersiku i kabelkach, okryta tyko tym kocykiem "Zosiu jesteśmy z Tobą - ciotki z BB"

Judysiu - cudowne wieści, moje kciuki nadal zaciśnięte (ciężko wykonuje się różne prace bez nich) aby wyniki biopsji były jak najlepsze dla Was.

Siedzę i płaczę przed kompem w pracy - moi współpracownicy już się chyba do tego przyzwyczaili :)

Jeszcze raz duży buziak dla Ciebie i Zosi <cmok>
 
Mam doła, moje dziecko ma w środę roczek, a okazuje sie, że nikomu nie po drodze przyjechac do dziecka, już nawet nie mowie z prezentem, chociażby przyjechać z zyczeniami. Chrzestna mi dziś powiedziała, że jej sie nie chce, jest zmczona po pracy, a ze mieszka 80 km od nas, wiec nie po drodze.Szkoda tylko, że z mężem do jej dwójki dzieci na każdą imprezke z mega prezentem jechaliśmy!!!!!!! przez 7 lat!!!
Powiem Wam, że przekonałam się dziś, że z rodziną, to się dobrze na zdjęciach wychodzi...

przykre - trzymaj się jesteśmy z Wami - może nie przyjedziemy ale moc zyczeń przesyłać będziemy
 
Witam.
Przepraszam że nie nadrabiam, nie odpisuje itd... ale zwyczajnie nie mam głowy teraz...
U Zosi dobrze, sama już oddycha, zaczyna sama jeść po troszeczku, rana się ładnie goi. Od dziś jest na oddziale chirurgii więc już możemy z nią być, niestety pojedynczo. Spać tam nie można wcale, więc uciekam zbierać siły na nocne czuwanie. Buziaki!

wieści super
 
Agnieszka moja dziś wstała o 5:wściekła/y:

Wczoraj już nie miała siły pisać bo byłam na spotkaniu z Szymkowego. 6 dzieciaków i nas 3 oj się działo . SZymek ma pamiątkę na policzku po walce z kolezanką o zabawkę :-D:-D Ale lubie takie spotkanka .
Pierwszy dzień wiosny a u mnie coś buro za oknem .
Miłego dnia
 
Agnieszka, moj egzemplarz to tez ranny ptaszek - ciekawe po kim to ma... Mala o 6ej juz zupelnie obudzona jest. Tutaj to nie problem, bo podrzucam ja dziadkom, a sama odsypiam, ale w domu to dopiero bedzie jazda. No i juz sie boje jak to bedzie, kiedy Kostka bedzie zmuszona spac we wlasnym lozeczku - pewnie placz i zgrzytanie zebow.


Jestem polamana. Wczzoraj schodzilam z Kostka na reku po sliskich schodach. No i oczywiscie poslizgnelam sie. Zeby malej nie uderzyc/upuscic, sama zawizelam sie w precelek. Odzyskalam rownowage, niestety posypal mi sie kregoslup...
 
Agnieszka, moj egzemplarz to tez ranny ptaszek - ciekawe po kim to ma... Mala o 6ej juz zupelnie obudzona jest. Tutaj to nie problem, bo podrzucam ja dziadkom, a sama odsypiam, ale w domu to dopiero bedzie jazda. No i juz sie boje jak to bedzie, kiedy Kostka bedzie zmuszona spac we wlasnym lozeczku - pewnie placz i zgrzytanie zebow.


Jestem polamana. Wczzoraj schodzilam z Kostka na reku po sliskich schodach. No i oczywiscie poslizgnelam sie. Zeby malej nie uderzyc/upuscic, sama zawizelam sie w precelek. Odzyskalam rownowage, niestety posypal mi sie kregoslup...

fatalnie :(
dobrze że Kostce nic się nie stało
 
oj zielona wspólczuje wiem co to za ból... też kiedyś zleciałam ale z betonowych schodów... wylądowałam w szpitalu bo straciłam przytomność

No ja taż sie zastanawiam po kim M. jest skowronkiem... chyba po dziadku...


Wiosna, wiosna ach to TY!!!!
 
witam
czuje sie jak nowonarodona mój synek też. od rana "biega" zadowolony bez zbednego skamlenia i płaczu....nareszcie
dziś tylko raz sie obudził o 2 w nocy, a wstał jak zwykle o 6.30. on tak zawsze zaczyna wceśnie dzień ...wiec mamuśki nie narzkajcie hehehe ( aaa mój K powiedział ze on dlatego tak wstaje , iż będąc w ciązy zawsze wstawałam o tej porze K robić śniad przed pracą zanim się przeniósł do innej) może i coś w tym jest....
teraz sam sie ululał.

najlepsze ze dzis zaczełam myslec o powolnym sie pakowaniu by niczego nie zapomniec i mółwie mu ze moze zaczniemy sie pakowac.....poszłam do kuchni zrobic mu sok, miedzyczasie wpadłam tu..a w sypialni cisza, małego jakby nie było...przychodze a on juz zaczął sie pakowac bo wyrzucił z swej komody wszystkie ubranka...łobuz:tak::-)
zielona- jejku szkoda mi CIEBIE. ALE dobrze własnie ze małej nic nie jest.
gosia 23s-jejku ta chcrzestna niezle przegieła mówiac ze jej sie nie chce. zachowanie fatalne. i cóz to za odleglosc na dzisiejsze czasy....głupia wymówka....moja siostra tez chcrzestna małego i tez ma w jedna str 75 km i małe dziecko a nie stanowi jej to problemu..... ale głowa do góry najwazniejsze ze bedzie wasze maleńswto wsród Was
kochających rodziców , ściskam mocno
mamusia- idz i powiedz ze masz zęba do reklamacji...jesli byłl leczony 2 tyg temu i moze akurat z tego powodu ci sie złamał bo były juz dosc naruszone szkliwo, powini ci uznac, nic ci nie udowodnia ze z innego powodu...wiem cos o tym bo pracowalam w gab stpmat.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hejka
Ja już się przyzwyczaiłam, że o 6 mleczko i koniec wylegiwania. Jeszcze 3 tyg temu po mleczku dosypial do 9. Teraz to nie wchodzi w grę. Dobrze, że chociaż spi mi po 2x dziennie 2h. Dzieki temu sporo zrobie. Nocne spanie zaczyna o 19:30. Powinnam sie przestawic na wczesne chodzenie do łóżka, bo poki co sypiam po 5-6 godzin. Zawsze chcialam miec w sobie sporo motywacji by wstawac o swicie, bo uwielbiam poranne sloneczko, swiergot ptakow i cisze. Teraz mam, ale wolalabym pospac do 8 :-D nie dogodzisz :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry