• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamo, popatrz co juz potrafie!!!

Martula, Oliwka też już tak robi, przynajmniej od miesiąca. Tak te nasze brzdące garną się do siadania :-) Ja muszę powoli wziąc się za sprzedaż gondoli, bo cwaniara marudzic zaczęła w gondoli, a jak wpinam fotelik w stelaż wózka to mogę nawet długo chodzic po sklepie, bo nie marudzi, tylko ogląda z zaciekawieniem półki sklepowe. Dlatego jak idę na zakupy, to zakładam fotelik i wtedy mam spokój.
Lustro też uwielbia, ja mam przewijak przy lustrze ustawiony i za kazdym razem się przegląda w tym lustrze. Śmiejemy się z mężem, że rośnie z niej próżna pannica.
 
reklama
A fotelik samochodowy Kuba uwielbia,myśli,że jest na lezaczku i lepiej wszystko widzi.Za długo dzidzia nie może w nim być,podobno godzinę w ciągu dnia,bo to nie zdrowe dla kręgosłupa.
 
Ja też czytałam, że w foteliku samochodowym dziecko nie powinno być dłużej niż 1-2 godziny na dobę. A podciagać delikatnie też można trzymając dziecko powyżej nadgarstków czyli za przedramię :tak:
 
No ja tez nigdy dłużej Oliwki w foteliku nie trzymam, i tak na zakupy mam czas tylko między karmieniami, czyli góra 2 godziny. Jestem skłonna wyciągnąc juz niedługo spacerówkę z piwnicy. Tylko pytanie czy w spacerówce rozłożonej zupełnie na płasko będzie tak spokojnie siedziała jak w foteliku czy będzie się kręciła jak w gondoli :confused:

Niedługo (12 maja) czeka nas podróż do Warszawy, wtedy nie będzie wyjścia, Oliwka w foteliku spędzi więcej niz 2 godziny. Ale i tak będzie trzeba zatrzymac się na karmienie, więc kręgosłup troszkę jej odpocznie.
 
Uwielbiam jak Milenka się śmieje w odpowiedzi na nasz uśmiech!!! :-D a robi to coraz częściej :happy: Ale najbardziej nie mogę się doczekać tego, jak zacznie zawieszać na nas swoje małe rączki i zacznie się sama do nas przytulać :happy:
 
a ja uwielbiam obcalowywac Lailusie raz w jeden policzek raz drugi i ona wtedy tak sliczne sie usmiecha:-) :tak: :-D ba, nawet czasem smieje!!!!

i jak lezy w lozeczku i patrzy na karuzelke a ja sie krece po pokoju to wodzi za mna oczami, a jak np wyjde z pokoju i po malutkiej chwilce wracam to czasem tez powita mnie usmiechem.

mialyscie racje, nie wazne czy wczesniej czy pozniej, wazne ze sie dzieciatko usmiecha, wtedy czlowiek z radosci peka!!!!!
 
reklama
Mi wciąż jeszcze czasem łezka szczęścia się w oku zakręci jak się Milutek tak słodko uśmiechnie :-D Aż mi szkoda, że już niedługo przestanie być taka malutka i te niesamowite chwile z takim maluszkiem przeminą...
..na szczęście potem nastaną kolejne radości, pierwsze słowo, pierwsze kroki... nigdy nie doświadczyłam większego szczęścia niż teraz, gdy jestem mamusią takiej słodkiej istotki, to naprawdę prawdziwy dar i największe szczęście - mieć dziecko! :tak: :laugh2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry