rozalka
Lutówkowo-sierpniowa mama
Ale się dziś uśmiałam

Mąż napompował Kubie taki basen-łódz podwodna z piłeczkami tzw.suchy basen.No i Kuba szalał na całego.Po całym dniu kilka razy mąż powtarzał Kubie, by podał mu żółtą piłeczkę.No i maluch załapał,kilkakrotnie mu podał właściwą piłkę(widziałam kątem oka),a jak mnie zawołał by sie pochwalić,co nauczył synka,to Kubulek na hasło"Daj tatusiowi żółtą piłkę" podał mu.....fioletową.Ale się uśmialiśmy,Kuba tez.
Śietna rzecz ten suchy basen,polecam.Można kupić piłeczki i wrzucić do zwykłego basenu lub kojca.A śmiechu przy tym i zabawy....







Mąż napompował Kubie taki basen-łódz podwodna z piłeczkami tzw.suchy basen.No i Kuba szalał na całego.Po całym dniu kilka razy mąż powtarzał Kubie, by podał mu żółtą piłeczkę.No i maluch załapał,kilkakrotnie mu podał właściwą piłkę(widziałam kątem oka),a jak mnie zawołał by sie pochwalić,co nauczył synka,to Kubulek na hasło"Daj tatusiowi żółtą piłkę" podał mu.....fioletową.Ale się uśmialiśmy,Kuba tez.Śietna rzecz ten suchy basen,polecam.Można kupić piłeczki i wrzucić do zwykłego basenu lub kojca.A śmiechu przy tym i zabawy....







a tak to tylko tata i tata.
) bo podrapał raczkę i krewka poleciała i teraz pokazuje jak sie go zapyta