reklama

Nasze dzieci rozrabiaki

reklama
Ja Ci powiem Tycia, że też czasem mam dosyć, choć mam w domu jednego malucha. Normalnie nieraz nie panuję i krzyczę :zawstydzona/y:
Choć czasem wolałabym mieć same maluchy w domu, niż młodzież w okresie dojrzewania :baffled:
 
szczerze powiem ze ja tez juz powoli nie wyrabiam ja mam tylko dwójeczkę w domu ale szaleja jakby ich było z 5 cioro, krzycza zabawki wszedzie porozrzucane a do tego cały czas sie zaczepiaja bija no nie wyrabiam
 
To ja sie przylaczam do tych niewyrabiajacych - czasami mam ochote zostawic wszystko i wyjsc z domu. A niech sie dzieje co chce. Mnie najbardziej na nerwy dziala marudzenie .:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
wczoraj kazałam jej załozyc buty ....buty znikły ..wszyscy szukali...załozyła inne a wieczorem maz przynosi buty sary z podwórka ...mokre jak holipa..lezały za bramka:dry:.

..jak nic do ucieczki sie szykuje;-):cool2:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry