reklama

Nasze dzieci rozrabiaki

Kupilam Milence kolorową kredę, miała rysować tylko po tarasie... spuściłam ją na chwilkę z oczu a tu.... ściany naszego domu pięknie pomalowane na kolorowo :szok::-D Dobrze że to tylko kreda i pierwszy deszcz zmyje te arcydzieła :-)
 
reklama
upiekłam w wieczorem biszkopt duży prostokąt na 6 ;-)(tort dla kogoś)
siedzę na BB sarka wlazła do kuchni i:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
garściami wydłubała biszkopt :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: w każdym miejscu a to co wydłubała włożyła do kubka i chciała zamieszać:crazy:

:-D:-D:rofl2:;-)luzik;-)
 
Sarcia widzę równie pomysłowa jak mój Milutek :-D
Milenka wczoraj odkryła, że sok fajnie się pije z buta :szok: Normalnie wlewała do niego picie, wychylała i piła. Podobnie z paluszkami słonymi, wkładała je do buta i tak jadła. Ostatnio też rozkręciła długopis i usiłowała nalać do niego wody :-D
 
No super pomysłowe sa te nasze dzieciaki...

Filip to co rusz coś kombinuje...szczególnie przy wodzie i napojach...ale ostatnio"zmalował" nam ścianę...my na jasno, a on granatem po nas...wrrrrr
 
reklama
Oli dziś na placu zabaw ugryzła w plecy chłopca :crazy: odbiła mu całe swoje uzębienie pod łopatką, całe szczęście, że nie do krwi... Nie wiem skąd jej to do głowy przyszło, nigdy nie gryzła dzieci, ani jej nikt nie ugryzł. W każdym razie przeprosiła i dostała ultimatum, że jak jeszcze raz ugryzie kogoś, to odrazu zwijamy się do domu.

A rano jak wyszłam z Oliwką z psem na spacer, to młoda jak zwykle w przodzie przede mną biegła, jakaś starsza pani ją mijając powiedziała:
- Ojej, lalunia, nie biegaj tak, bo się przewrócisz.
Oli odwróciła się do pani i z zajadłością z głosie wypaliła:
- Nie jestem żadna lalunia!
:szok::zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry