reklama

Nasze dzieci rozrabiaki

reklama
Oli dziś miała wypadek :-( Nie posłuchała, że nie ma wchodzić na zjeżdżalnię od strony drabinek (ja jej pozwalam po ściance na skałkach, bo tam sobie świetnie radzi, a te drabinki są metalowe, pionowe i niezbyt bezpieczne dla małych dzieci) i spadła prosto na plecy. Ale był płacz :szok: Śladu nie ma, ale plecy na wysokości krzyża długo ją bolały, mam nadzieję, że w kręgosłupie jej się nic nie poprzestawiało...
 
Oli dziś miała wypadek :-( Nie posłuchała, że nie ma wchodzić na zjeżdżalnię od strony drabinek (ja jej pozwalam po ściance na skałkach, bo tam sobie świetnie radzi, a te drabinki są metalowe, pionowe i niezbyt bezpieczne dla małych dzieci) i spadła prosto na plecy. Ale był płacz :szok: Śladu nie ma, ale plecy na wysokości krzyża długo ją bolały, mam nadzieję, że w kręgosłupie jej się nic nie poprzestawiało...

Biedna.:no:
 
No, myślę, że nie będzie tak źle, wieczorem już plecy ją nie bolały. Ale wcześniej musiało ją boleć mocno, bo jak po kolei starsze dzieciaki wracały do domu, to Oli każdemu opowiadała, że spadła na plecy i ją bardzo bolało.
 
Dobrze, że nic się Oliwce nie stało poza tym, że najadła się strachu i trochę pocierpiała, bo jednak ją bolało:sorry2:

U nas woda też się leje... uwielbia się w niej babrać:-p Swego czasu, jeszcze przed przeprowadzką, nie mogłam zostawić brudnego kubka w zlewie, bo zaraz Mały pomocnik stał na krześle przy zlewie, podwijał rękawy, płyn lał na gąbkę i zabierał się do zmywania:baffled::-D Im więcej piany tym lepiej;-)
 
reklama
szkoda Oli - dobrze, ze juz dzis nic ja nie boli.:tak:

U nas woda też się leje... uwielbia się w niej babrać:-p Swego czasu, jeszcze przed przeprowadzką, nie mogłam zostawić brudnego kubka w zlewie, bo zaraz Mały pomocnik stał na krześle przy zlewie, podwijał rękawy, płyn lał na gąbkę i zabierał się do zmywania:baffled::-D Im więcej piany tym lepiej;-)

Niezle , niezle. :tak::tak::-):-)
U nas podobnie tylko bez piany - na szczescie.:sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry