reklama

Nasze dzieci rozrabiaki

Rosmerta, mam nadzieję, że po powrocie do domu wszystko wróciło do normy :confused:

A Oli wczoraj "rozbiła" na głowie Pauliny taką plastikową różdżkę z płynem i brokatem w środku. Podeszła do Pauliny i puknęła różdżką w jej głowę, różdżka pękła i cały płyn z brokatem rozlał się na obie dziewczyny i na panele w pokoju. Do dziś nie mogę się pozbyć tego brokatu z podłogi :no:

Ale na placu zabaw zdecydowanie się zachowanie poprawiło :tak: Oli przyznała się, że robiła głupie miny do starszych pań, bo się ich bała, a teraz się już nie boi.
 
reklama

Kasiu,przypomniałas mi moje głupie zachowanie jeszcze w LO:confused::baffled::sorry2:.Zima,gdy szłam z jakims kolega,to ruszałam/podnosiłam kapelusze/berety starszych pan idacych przede mna...:sorry2:.Gdy Pani sie ogladała to patrzyła ze złoscia zawsze na mojego kolege,a ja miałam ubaw:sorry2:.Niezłe ,ze tak powiem "jaja" z tego wychodzily:sorry2::shocked2:

Justynka,Konrad tez był nieznośny na wyjezdzie:baffled:.Na szczęście w domu jest juz ok:tak:
 
No to ci Oli mała czarodziejka:-D:-D a brokat fakt, paskudztwo i trudno sie go pozbyc:dry:

Hubek w domu juz sie uspokoił w miare:tak:, ma czasem jakis wystep ale nie to co było w górach:baffled:
 
No to Wam powiem, że Oli nie odstaje w tym temacie - też wodę wylewa, niby wie, że nie wolno, ale ma świetną zabawę. I wypija hektolitry wody z wanny w czasie kąpieli. Żel do kąpieli z rąk już na szczęście przestała zlizywać :sorry2:
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry