reklama

Nasze dzieci rozrabiaki

sobota 3 października: kuzynka Marysia ugryziona w policzek:zawstydzona/y::-(
niedziela 11 października: kuzyn Dimitris ugryziony w wargę:zawstydzona/y::-(do krwi....

nie wiem juz co mam robić:eek: tłumaczę, tłumaczę, a on i tak w akcie zazdrości dolatuje w mgnieniu oka i gryzie:szok::-(:-(ale takiego nerwa ma tylko na kuzynke własnie i teraz tez na kuzyna... do obcych dzieci miły i spokojny... mysle, ze zazdrosny jest o dziadka swojego (mojego Teścia)...
raz się ładnie bawi, głaszcze i przytula a potem nagle taka zmiana frontu, ze szok normalnie....:-(a potem jak z nim rozmawiam to niby rozumie, obiecuje, ze nigdy wiecej a i tak to robi... jakby to było silnijesze od niego....
 
reklama
Kasia, rosmerta, wspólczuję i przyznam, ze nie mam pojecia co bym zrobiła na Waszym miejscu:no:Wiem ,ze to banał ale z takich rzeczy chyba po prostu, zwyczajnie sie wyrasta?

Sciaganie prania w stylu Emilki to u nas norma:tak:
 
no to mnie pocieszyłas....:eek::rofl2:

mam nadzieje, ze to tylko przejsciowe i ziazane z zazdrośica o dziadka, bo wśród obcych dzieci zachowuje sie normalnie i nie ma takich zapedów. Oby, bo inaczej cos kiepsko widze chodzenie do przedszkola....
 
Mój najmłodszy brat też gryzł:-p Z tego co pamiętam to właśnie z zazdrości albo bezradności:sorry: Ale wyrósł z tego zanim poszedł do szkoły:tak:

Kasiu ja nie pomogę, bo my od zawsze mówiliśmy, żeby Victor nie dokuczał zwierzakom, bo jak będą złe to też mogą mu dokuczyć np. ugryźć, zadrapać itp. U nas to poskutkowało i reaguje na nasze prośby:tak:
 
No, nie chcę zapeszyć, ale Oliwka od kilku dni trochę odpuściła zwierzakom, w ogóle mniej broi. Coś mi się wydaje, że to jest związane ze żłobkiem, tzn jak w nim się wyszaleje, to w domu jest spokojniejsza.
 
Moja Julcia z upodobaniem zajmuje się swoją cipką. Dosiada misia albo ociera się o brzeg kanapy, albo kołdę między nogi i się ociera. Wychodziliśmy z siebie co zrobić żeby przestała, podobno nic nie robić, a to najtrudniejsze. Podobno dla dziecka to taka sama "przyjemnosc" jak grzebanie w nosie, po prostu nic zdrożnego, mimo, że nam dorosłym źle się kojarzy. Jakoś mnie wkurza widok mojej córki, która dosiada kanapy...
 
Witam!

Hmm Patri nie mam bladego pojęcia jak reagować i co Ci doradzić, ale też pewnie nie potrafiłabym zachować kamiennej twarzy na takie zachowanie :eek:

Moja za to dzisiaj w nocy dała takiego czadu, że ledwo dzisiaj na oczy patrzę :-( Przyszło mi do głowy przed pójściem spać o 23 żeby sprawdzić czy jest dobrze przykryta... niechcący ją obudziłam i jazda była przez bite 3 godziny do 2 w nocy! W żaden sposób nie mogłam jej uspić, darła się i darła na cały regulator :no:
Ja chyba pójdę z tym do lekarza, bo ona ma jakieś zaburzenia snu, takie ma wrazenie :dry:
 
może u Was pomoże Sedalia to hoemopatyczny syropek. pamiętam że przed sylwestrem któraś z nas go poleciła.
ale mi się też wydaje że ostatnio mały gorzej śpi.tak bardziej czujnie-ale pewnie to efekt że się rozwijają i przez sen przeżywają cały dzień- bo Szymek nawet czasem gada.:eek:
 
reklama
Patri nie wiem co Ci poradzić:no:
Ale rozumiem Cię, chyba nie umiałabym przyglądać się biernie...

A moje dziecię odwrotnie to innych.. spokojne w domu, czasem wydaje mi się wręcz apatyczne... a w kontakcie z innymi dziećmi u opiekunki to łobuzuje jak diabli. Wczoraj przywaliła w oko zabawką 2-letniemu chłopczykowi:szok::cool:
W domu przy mnie grzeczna jak aniołek, przytula się do Lolka.. diabełek z niej wychodzi u teściów i jak Tomek wraca. :eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry