Jak widzę że Olusia jest zmęczona, ziewa i po oczkach to widać to kładę ją do łóżeczka dajemy smoczek, przykrywam, żeby miała cieplutko chwilkę pogłaskam i wychodzę z pokoju. I zwykle mała parę minut się powierci i tak do 5-10 mni. zasypia.Jak przy niej siedzę dłużej to ją to rozprasza. A i zawsze obowiązkowo koło główki ma położoną pieluszkę bo lubi się do niej przytulać jak zasypia. No a jak boli brzuszek albo coś dolega to troszkę noszenia i tak lekko kołysać podrzucając albo nóżkami chusiać lub delikatnie głaskać. Ale cała sztuka polega na tym żeby wyczuć moment kiedy dziecko robi się zmęczone bo jak to przegapię i Ola zacznie walczyć ze sobą tzn jest zmęczona ale na siłę chce tzrymać oczy otwarte to zasypianie jest ciężkie.