baśka
Mama Karola i Bartka
No ja właśnie nie wiem czy my przegapiamy ten właściwy moment czy co...na pewno Karolek jest wrażliwiec i wszystko go rozprasza...ale największy problem jest w tym że jak już zaśnie przytulony do mnie albo do męża to przy najdelikatniejszym odkładaniu do łóżeczka jest ryk i oczy jak 5 zł...jak się go trochę ulula - niby znów zaśnie, mija 5 min (nas nie ma w pokoju), znów słyszymy popłakiwanie bo otworzy oczy i widzi że nikogo nie ma...własnie mąż poszedł do niego już chyba 3 czy 4 raz a mały powinien dawno spać, jesteśmy tym wykończeni...dodam że nie jest tak zawsze - czasem zasypia o przyzwoitej porze (czyli około 21) w łóżeczku ale ostatnie parę dni bardzo ze sobą walczy by nie spać...i w dzień to samo, tylko że w dzień wychodzę na spacer - najczęściej co najmniej 2 razy i on wtedy trochę pośpi