Mam do Was pytanie... Moja Olka od jakichś 3 tygodni strasznie pokochała swojego kciuka i w ogóle całe piąstki. Ciągle pakuje je do buzi. No i niestety nauczyła się zasypiać z paluchem w buzi. Wyraźnie ją to uspokaja, I nie wiem, co mam robić. Z jednej strony dałabym jej smoczka (choć początkowo nie dawałam i w zasadzie jestem przeciwniczką smoczków), ale ona nie chce. Pluje tym spoczkiem po całej okolicy i jeszcze się śmieje, jaką toma fajną zabawę. Normalnie pluje i na głos się zaśmiewa.I nawet jak płacze, to smoczka nie chce.Może ze 3 razy go possała, ale po 3 minutach i tak wypluła... No a z drugiej strony coś mi się przypomina, że gdzieś kiedyś wyczytałam, że w tym wieku dziecko normalnie ssie palec i piąstkę i że nie należy z tym walczyć, bo to po 2-3 miesiącach przechodzi. Tylko nie pamiętam, gdzie to znalazłam... No i już nie wiem, co robić. Nie chcę potem takiej sytuacji, że będę walczyć z tym nieszczęsnym kciukiem, ale z drugiej strony jak ma z tego palucha wyrosnąć, to zmoczka bym jej też nie dawała... A może powinam ją jednak na siłe smoczka uczyć? Jak sądzicie? Ma któraś z Was podony problem?