u nas jest tak ze jak juz Paulinka usnie to spi od 6 do 8 godzin w nocy bez przerwy, potem jedzenie i jeszcze ze 2-3 godzinki w lozeczku. potem jedzenie i ok 1,5 godzinki spaceru (wtedy spi albo drzemie), wracamy do domu, jedzenie i znowu 1,5 godzinki spaceru i tez wtedy spi. a potem jest karmienie, aktywnosc,karmienie, aktywnosc, kapiel karmienie i spanie.
niestety problem w tym ze czasem zasypia o 23 a czasem o 3 w nocy i za diabla nie da sie tego uregulowac na konkretna godzine.no ale jak juz zasnie to przesypia prawie cala noc! ale na mleku modyfikowanm i na brzuszku.jak spi w innej pozycji to nie udaje sie jej przespac nocy.ale na brzuszku uwielbia spac a my uwielbiamy jak na nim spi

No i ostatnio jej najlepszym przyjacielem do lulania jest smoczek.niestety.ale od jakiegos czasu ma taka potrzebe ssania ze jak nie smoczek to raczki a po jedzeniu to od pchania raczek lubi jej sie cofnac i wtedy jest klopot bo ja potem pewnie wszystko piecze i placze.
czasem niestety zdarza sie ze jest czyms bardzo pobudzona i spiaca jednoczesnie i daje koncert ale smoczus wtedy pomaga i tatusiowe raczki.
w zeszla niedziele miala chrzciny i caly dzien od rana byla poza domem i mimo ze spala grzecznie w wozku prawie caly czas to musiala odbierac wrazenia bo po przjsciu do domu po jednym karmieniu dostala takiej histerii ze myslalam ze jest chora! taki byl krzyk i na raczkach i w lozeczku ze az strach. a ona poprostu byla padnieta. jak juz zasnela to ani bomba jej by nie ruszyla, przelewala sie przez rece doslownie.