reklama

Postępy naszych pociech

no kielbacha u mnie na pierwszy ogien:-Dpotem jaja-tylko patrzy na moja reakcje i w zaleznosci lbo odlozy albo zbije z diabelskim usmieszkiem:tak:

hmmmmmmmmmmm podkusilas podkusilas ta bita smietana
 
reklama
My byliśmy kilka dni nad morzem i raczj nic nowego się nie wydarzyło, poza nowym słówkiem "momo" co oznacza: morze :tak:No i chyba moje dziecie nie lubi lasu bo nie chciał siedzieć w wózku w drodze nad morze ani iść na nóżkach, tylko na rękach :confused2:
Pozdrawiam
 
Teraz na drobiłam zaległości i Mateo też wszystko upycha i chowa gdzie popadnie, załapał picie ze słomki ale daję tylko wodę bo przy okazji polubił też rozlewanie a sok jednak z butelki pije :happy2: Papier toaletowy na szczęscie cały ale namiętnie rozwija całą rolkę a ja potem stoję i to zwijam :angry: Mydło mam w płynie, bo kostka była gryziona acha, jeszcze doszła ulubiona potrawa - piasek z piaskownicy na łopatce i myk do buzi :dull:
Pozdrawiam
 
Dziewczyny!! Wczoraj Karolina zaczęła chodzić!!!!!
Tzn. odważyła się pójść tak, bez żadnego namawiania, proszenia itp :-D:-D:-D
Uświadomiłam sobie po raz kolejny, że mam małą indywidualistkę, która nie będzie się rozwijała tak jak JA chcę, tylko w swoim tempie.

A cała sytuacja wyglądała tak: Byliśmy w hurtowni dziecięcej kupić roletkę do samochodu i wychodząc spotkaliśmy kolegę, któremu urodziło się dziecko. Karola była na moich rekach,.a my gadu-gadu, zrobiło mi się ciężko, więc ją postawiłam na podłodze i nieświadomie odsunęłam się od niej pół kroku, a ta koza mała zaczęła kroczyć w moją stronę, więc ja znowu krok dalej przesunęłam się... :rofl2: Zrobiła sama chyba z 20 kroków i zacieszała przy tym jak dzika :-)

A co świadczy o tym, że mam lenia: W domu nie chciała powtórzyć sukcesu :-p
 
Kinia- a nie mówiłam że tak bedzie;-):tak::-D:-D:-Dgratulacje dla Lolinki

A u nas czekamy nadal na pierwsze kroki ...z nowości to Antek rozpoczął wspinaczki na meble ,kanapy a zaczęło się niewinnie ...kilka dni temu na podłodze stał fotelik samochodowy wiec nauczył się schodzić i wchodzić na niego ..następnie szuflada w łożeczku ..a wczoraj kanapa ..wiec cos się dzieje i Antek nie stoi w miejscu z czego bardzo się ciesze...a to że moje dziecko ma swój rytm potwierdza sie poraz kolejny.....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry