reklama

Powrót Do Pracy

Dzieki Dziewczyny za dobre slowo:-)
Cóż, dziś też własnie wróciłam... ale jutro sobie odbije i skończę o 14:-))))
Ell, życzę Ci zdrówka:-)
Sylwia, jak będę się wybierać do Krakowa - odezwę się na gg, może faktycznie uda nam sie gdzieś na rynku na spacerku spotkać:-)))))
 
reklama
Ja też przez ostatnie 2 tygodnie mam straszny zasów. :baffled: Przynajmniej pociesza mnie to, że Wojciaszek ostatnio rzadko śpi jak wracam, to się nim troszkę mogę nacieszyć.
 
oj ja to nie wiem jak się nazywam jak wracam z roboty .. okropne.. ale morda czeka na mnie już w drzwiach i śmieje się strasznie .. od razu mi sie poprawia humor!!! Na szczeście czeka na mnie z kąpielą
 
Ja w tym tygodni chodze na 7 więc o 14 juz mówie wszystkim bye i spadam do domku a wczoraj na dzień kobiet wszystkie panie w naszej firmie pracowaly 2 godziny krócej wiec w samo południe juz mialam wolne - poszłam na zakupy ale tym razem dla siebie i kupiłam kilka łaszków:-) potem odnowa biologiczna i dzień zaliczam do super exyta udanych:-)
 
a mój mąż właśnie pojechał do pracy, nie będzie go około miesiąca, a był w domku od świąt więc przyzwyczaiłam się , teraz tak tu pusto:-(
ja do pracy wracam od 19 marca, już mam stresa jak to wszystko będzie, jak Iza z nianią się dogada no i jak dam sobie radę sama w domu.:baffled:
 
Irmaa, z praca dasz sobie rade - tak jak dziewczyny mowia, najgorszy poczatek, potem to jakos leci. Gorzej, ze sama... Trzymam kciuki, zeby szybko zlecialo i zebyscie mogli byc znow razem. Ja po trzech dniach bez Malzowina mam juz dosyc i marze o tym, zeby juz wrocil.... I podziwiam z calego serca samotne matki. Serio serio.
 
reklama
Irmaa, na pewno będzie dobrze. Prawie każda z nas to przechodzi.
Mi też bez Małża bardzo źle, jak tylko na chwilę gdzieś pojedzie (a bardzo rzadko wyjeżdża), więc tym bardziej Cię podziwiam!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry