dzag82
Mama Tymka, Witka i Brunka
Ja tylko z doświadczenia cioci pchającej bratanicę w spacerówce...;-). Bratanica też była wożona takim wózkiem z dwoma rączkami. Dało się pchać jedną ręką. Fakt, że wtedy troszkę trzeba się skupić żeby wózek szedł równo (żeby nie "przepchać" jednej strony), ale jakichś problemów z tym nie było. Jedyne co - kółeczka. Pewnie nie są to te same, ale wózek bratanicy też miał takie "twarde" kółka. Nie wiem co to za tworzywo było, w każdym razie niepompowane. No i na bardzo nierównym chodniku czy też gdzieś na alejkach z kamykami (np w parku) już było gorzej. Wtedy pchanie jedną ręką już odpadało całkowicie.


mogę odkupić za dwa razy tyle jak znajdziesz dla siebie coś lepszego
