andariel
mama super dwójki :]
oł maj gad! poszłam na dwór z młodą, wracam - i co widzę! organizacja pełną parą - to lubię
Silva na prezydenta
to jeśli dobrze rozumiem, oprócz mojej Ninki będzie jeszcze Zosia antarowa oraz Krzyś nutriowy, tak? muszę coś wymyśleć do zajęcia dla dzieciaków
chociaż, chyba sam fakt nowego otoczenia i nowych zabawek będzie dla nich chyba przezyciem
acha - nutria - moja Ninka też ma już 2 tydzień katar wodnisty i ciągnie się jakiś kaszelek (sporadycznie), ale zwalam na zęby, bo nam tójki wychodzą już dość długo i męczą me dziecię; więc loozik:-)
forever Ty mnie nie stresuj programem spotkania bo się w sobie zamknę;-)myślę, że już sam fakt, że się zobaczymy/poznamy (bo ja żadnej z Was jeszcze na żywo nie widziałam, w sumie nawet na focie) i będzie paplać jedna przez drugą, będzie atrakcją;-)a jak pomyśleć, że każda z nas w dwupaku (jedna nawet w trzypaku) to już w ogóle czad! oferuję fotorelację ze spotkania, nawet filmik możemy sobie nakręcić
co do długości spotkania to mi to obojętne i nie ma limitu - nikogo się nie spodziewam (oprócz męża, który zawita po 18) itp.
Acha, no i nie szalejcie z tymi słodyczami, bo znając moje łakomstwo będę potem chciała wszystkiego spróbować...
czy oprócz słodkości robić jakiś obiad? może jakieś kawałki kurczaka panierowane do przegryzania? jakies napoje preferujecie konkretne czy woda i soki są ok?
acha - i co do dzieciaków - co oprócz chrupków kukurydzianych mogę zaproponować? wolę spytać, bo Nina z uwagi na wrażliwą skórę wielu rzeczy nie dostaje (typu: czekoladowe jajka czy coś w stylu), ale jeśli Wasze jedzą to im zapewnię - tylko proszę dać znać! jakies owocki - jeśli tak to czy jabłka i banany są ok (Nina tez baaaardzo sporadycznie jada) ?
a jak będziecie jechać z centrum to pamiętam, że jest fajna trasa przez Odolany - może nie tyle krótsza, co bezkorkowa - chociaż, tam okropnie trzęsie, to może lepiej nie z uwagi na ciąże..?
Silva na prezydenta
to jeśli dobrze rozumiem, oprócz mojej Ninki będzie jeszcze Zosia antarowa oraz Krzyś nutriowy, tak? muszę coś wymyśleć do zajęcia dla dzieciaków
chociaż, chyba sam fakt nowego otoczenia i nowych zabawek będzie dla nich chyba przezyciem
acha - nutria - moja Ninka też ma już 2 tydzień katar wodnisty i ciągnie się jakiś kaszelek (sporadycznie), ale zwalam na zęby, bo nam tójki wychodzą już dość długo i męczą me dziecię; więc loozik:-)forever Ty mnie nie stresuj programem spotkania bo się w sobie zamknę;-)myślę, że już sam fakt, że się zobaczymy/poznamy (bo ja żadnej z Was jeszcze na żywo nie widziałam, w sumie nawet na focie) i będzie paplać jedna przez drugą, będzie atrakcją;-)a jak pomyśleć, że każda z nas w dwupaku (jedna nawet w trzypaku) to już w ogóle czad! oferuję fotorelację ze spotkania, nawet filmik możemy sobie nakręcić

co do długości spotkania to mi to obojętne i nie ma limitu - nikogo się nie spodziewam (oprócz męża, który zawita po 18) itp.
Acha, no i nie szalejcie z tymi słodyczami, bo znając moje łakomstwo będę potem chciała wszystkiego spróbować...
czy oprócz słodkości robić jakiś obiad? może jakieś kawałki kurczaka panierowane do przegryzania? jakies napoje preferujecie konkretne czy woda i soki są ok?
acha - i co do dzieciaków - co oprócz chrupków kukurydzianych mogę zaproponować? wolę spytać, bo Nina z uwagi na wrażliwą skórę wielu rzeczy nie dostaje (typu: czekoladowe jajka czy coś w stylu), ale jeśli Wasze jedzą to im zapewnię - tylko proszę dać znać! jakies owocki - jeśli tak to czy jabłka i banany są ok (Nina tez baaaardzo sporadycznie jada) ?
a jak będziecie jechać z centrum to pamiętam, że jest fajna trasa przez Odolany - może nie tyle krótsza, co bezkorkowa - chociaż, tam okropnie trzęsie, to może lepiej nie z uwagi na ciąże..?

więc szybciej, niż ciacho. Dobra, to ja zrobię chlebek i sałatkę. Boja na słodycze natchnienie muszę mieć, żeby jeść, więc jeśli Forever też, to tym bardziej odpuszczę słodycze [co nie znaczy, że nie spróbuję ciasteczek od Silvy ;-)]