reklama

Warszawa i okolice

Andariel kochana, rozumiemy i będziemy czekać na potwierdzenie!

A więc...

Wszystkie już się odezwałyście więc ostateczenie wygląda to tak:

1. Silva
2. Nutria
3. Forever
4. Zołza
5. Antar
6. Saffi
7. mrsmoon - potwierdzi jeszcze:)
8. Andariel - potwierdzi po 15.04
9. Cinamon - wstępnie na tak (ale potwierdzi na 100% bliżej terminu)
10. Izabela - wstępnie na tak (ale potwierdzi na 100% bliżej terminu)

Agata i Zebrra - obie mają sporo na głowie więc będzie im trudno się wyrwać. W razie co, będą ze mną w kontakcie.

Także termin mamy (wpisujcie w kalendarz!), lokum też (mam nadzieję że Nutria się nie rozmyśli), team wstępnie skompletowany:) W połowie miesiąca możemy zacząć ustalać menu i stategię dojazdu. Ja w razie czego służę pomocą. Chętnie odbiorę kogoś spod metra na przykład i odwiozę oczywiście. Ale szczegóły potem... ufff
 
Ostatnia edycja:
reklama
puk, puk, chyba ktoś o mnie zapomniał:-( ja też się wstępnie piszę, ale bliżej potwierdzę na 100%. Na święta jedziemy do rodziców, zobaczymy ile mój mąż urlopu dostanie i w zależności od tego albo wrócimy do W-wy przed 1.05 albo zostaniemy u nich
 
puk, puk, chyba ktoś o mnie zapomniał:-( ja też się wstępnie piszę, ale bliżej potwierdzę na 100%. Na święta jedziemy do rodziców, zobaczymy ile mój mąż urlopu dostanie i w zależności od tego albo wrócimy do W-wy przed 1.05 albo zostaniemy u nich

Czizys, kochana jak mogłam zapomnieć! Ajm sorry! Już Cię dopisuję:) Wybacz, w ciąży zgłupiałam do reszty;)
 
Do południa rozmawiałam z mężem i od razu powiedziałam mu o spotkanku, że w ogrodzie itd.... no i że rzecz jasna chciałabym się w końcu z Wami spotkać :-) Tak więc w kalendarzu zaznaczam na czerwono ten dzień :-) Mam nadzieję, że samopoczucie będzie dobre, bo jedynie tym się martwię (36tc to już spore gabaryty i dolegliwości jak na party a jak pamiętacie, nie wiem co jest po 36tc, więc nie wiem czego się spodziewać ;-) ).
 
No faktycznie niezła ekipa się zrobiła :-) Ja też mam lekarza 15.04. i mam nadzieję, że mnie nie uziemni - dziś tak dałam czadu, że co chwilę praktycznie łapał mnie skurcz. Aż się sama zniepokoiłam.
 
Dużo nas:)
Forever mnie skurcze też dzisiaj potwornie męczą, mam je na stojąco, na leżąco i siedząco i jak nadchodzi to na czas napięcia tracę oddech, bo uciska przeponę- masakra:(
 
Dziewczyny, trzymajcie się dzielnie! Mam nadzieję, że wszystkie wytrwamy do spotkania:)

Forever - Ty nie szalej z tą robotą!
Antar - nie wiem jak pomóc...:( co na to Twój lekarz?
Iza - no tak, Ty już 33 tydzień zaczynasz więc będziesz w 36 - wow! Mam nadzieję, że będziesz czuła się na tyle OK, żeby posiedzieć z nami w ogródku. Przecież grządek pielić nie będziesz;)
 
no nono :) bardzo mi się skład podoba! Mam nadzieję, że będzie nas jak najwięcej i jak najweselej :):)
Dajcie spokój - ja to się już obijam przykładnie. Za dnia zrobię maksymalnie obiad, wypuszczę Krzysia do ogródka i czasem posprzątam po obiedzie... to się nazywa wielka skuteczność, co... ? ;)

Antar - nie daj się bólom i postaraj się więcej siedziec/leżeć...
 
reklama
Silva - chętnie bym nie szalała, ale w mojej sytuacji nie za bardzo się da. Ale dziś jest zdecydowanie lepiej - mniej latania to i samopoczucie lepsiejsze :tak:
Nutria - zazdroszczę jak nie wiem co, mam tyle książek dzieciowych do poczytania..... Żebym choć mogła 2 h pracy, 2 h lektury..... :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry