• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wszystko o karmieniu dziecka

Bardzo wam dziękuję.

Właśnie zmierzyłam sobie gorączkę - w uchu mam 38.8.
Nie wiem co jest - nie mam kaszlu, kataru, nie bolą mnie stawy --- mam tylko megasowy ból głowy. Idę wziąć apap (tylko to mam)
 
reklama
Cześc dziewczyny, zgubiłam ten wątek kiedy zrobili tą nową szatę na forum, i dziś nagle niechcący znowu odnalazłam :) ale się cieszę, bo tak jak na początku mi pomogłyście walczyć z brakiem mleka przez 1 miesiąc tak teraz mam znowu problem. Mój Bartek ma 3,5 miesiąca już. jest tylko na piersi i czasem mu wrzucam herbatkę w celu przyzwyczajenia do butli (oczywiście tylko tommy tippy akceptuje). Ale od kilku dni mały ssie i nagle się wcieka i ryczy, pozatym ssie znowu co godzinę i w nocy gorzej śpi i więcej ssie, zastanawiam się czy to nie jest przypadkiem oznaka tego że należy wprowadzić już jakiś sloiczek? Bartek podwoił swoją wagę już tydzień temu - ogolnie jest małym grubasem.
Ogólnie marzę juz o wprowadzeniu czegoś stałego do karmienia bo nie moge nigdzie wyjść, maly jest bardzo nerwowy i wisi ciągle na rękach, na spacerach płacze i dlatego nawet do sklepu z nim wejść nie mogę. Dziś chciałam iść do lekarza i w połowie drogi musiałam się wrócić bo M sobie nie radził. A nie mogę nic odciągnąć - odciągam maksymalnie po 50-80ml z obu piersi na raz !!!!! to jest szok że taki grubas się na tych moich flakach wychował - nie wiem czemu nei idzie odciągnąć - no bo muszę coś mieć skoro tak tyje.
Może wiecie czy to jego marudzenie przy piersi może oznaczać że domaga się już czegoś więcej, chociaż jak naciskam na pierś to dalej tryska mleko a on płacze.
(Chociaż już miałam taki okres u niego w czasie wzrostu i teraz też podobno powinien być okres wzrostu).
 
Dziewczyny mam dzisiaj bardzo mało pokarmu, nie wiem o co chodzi, bo nie jestem zdenerwowana, przemęczona, głodna. Może to kryzys laktacyjny w 3 m-cu? Miałyście tak? Jak z tego wyjść?
Dodam, że piję dużo wody, karmi, bawarki, stosuję RC 5 CH, po każdym (prawie każdym) karminiu odciągam pozostałą część pokarmu.
To zaczęło się dziś w nocy, wstają o 4, a cycuchy miękkie. Teraz nakarmiłam małego, co prawda śpi i chyba niby się najadł, a ja odciągnęłam z drugiego cycusia jedynie 20 ml.
Wspomnę, że zwykle rano miałam dużo pokarmu, problemy zdarzały się zwykle po południu, od dzisiaj jest inaczej
 
Nie mogę pojąć po co odciągacie pokarm...:no: Dzieci się najadają, przybierają na wadze i koniec. To wystarczy. Ja nie odciagam i nawet nie moge się zmobilizowac odciągnąć coś na czas kiedy wyjdę. Bo mi się nie chce machać pompką. Piersi mam miękkie zawsze.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry