• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wszystko o karmieniu dziecka

reklama
u nas podobnie na deserek buzia szeroko otwarta na obiadek ciumka i trzeba wcelować w tę wąską szczelinę jaką zostawia do tego macha rękami jak szalony i nierzadko wytrącą mi łyżeczkę:)
 
Dorcia - wypisz, wymaluj, to samo u nas :-D
A do tego jeszcze po 3 lyzeczkach traci zainteresowanie jedzeniem i woli "obgryzac" fotelik do karmienia albo bawi sie sliniakiem. Ostatnio wydziera mi lyzeczke z reki bo tez chce sie nia bawic. Czysta przyjemnosc :-)
 
Dziewczyny widze ze wszystkie nasz pociechy mają bunt jedzeniowy !
Amela tez wyma****e rękoma ze co druga łyżeczka ląduje gdzies obok....pół biedy jak na sliniaku a nie raz jest to podłoga albo ja !
zaciska ustka, obraca sie , wtyka do buzi sliniak albo wyrywa mi łyzeczke bo sama chce sobie zupke zaaplikowac - ale deserk to wszama bez walki a zupka niet ! chyba miłość do zupy odziedziczyła po ojcu ! M mawia ze od zupy i chleba i ziemniaków chamieje i oczy mu robieją heheheh :-D:rofl2:
 
u nas to samo setki razy już machnął w łyżeczkę teraz robię to na szybcika ręce mu na dół łyżeczka do buzi ;)

a jeszcze do tego jest mega plucie już w oko nawet oberwałam z jedzenia wtedy wszędzie popryskane ;)
 
Minnie u nas to samo-zaspokoi pierwszy głód i zaciska buzi.musze ja rozsmieszac zeby otworzyla i wtedy siup;-) tak sie zastanawiam czy ona kuma wtedy ze jak ja rozsmieszam to jedzonko dostaje. u nas jest ten problem ze mala nauczyla sie jesc na spiocha mleko i tak faktycznie jest wygodniej dla niej bo jedzenie trwa kilka minut a nie np. pol godziny.
a i teraz ma faze na jedzenie nie z lyzeczki tzn nalepiej smakuje jak cos sama moze ugryzc lub jak mama da cos do buzi po kawaleczku. ostatnio tak jadla kanapke z szynka-normalnie juz dawno nie widzialam zeby tak seroko buzie otwierala. wczoraj zrobilam jej pulpeciki na sprobowanie i tez zasmakowaly ale tylko wkladane po kawalku do buzi-na lyzeczce były beee;-)
 
co do zaciskania buzi przy jedzeniu, to ja już jestem ostrożna.... Myślałam, że mu zupki nie smakują, że nie chce jeść, bo gorąco, itp., A moje dziecko nie chciało żadnych papkowatych rzeczy,i jadł tylko żeby zaspokoić pierwszy głód- bo przy połykaniu bolały go uszka , a to się zaczęło zapalenie uszu. Dopiero mi to uświadomił lekarz.
 
reklama
Zgadza się, był koncentrat. Szukałam na necie i tam podają pomidora od 10. miesiąca, ale skoro w słoiczkach jest, to widać można wcześniej.
A pomidory mają więcej wartości odżywczych, kiedy są przetworzone, więc dodam jej soku do zupki i będzie git :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry