• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wszystko o karmieniu dziecka

reklama
Kaszki jemy, ale mleczne...
Sliczniaków tez mam milion i własciwie ich nie uzywamy;-)

edit:
Ale poslij jak mozesz Black, ona bardziej potrzebuje niz my;-)
 
Ja też mogę się na coś załapać ;-)

U nas po pomidorówce i jajecznicy nic się nie dzieje.
A jak dzisiaj piszczała na widok zupki! i jak normalnie je pół miseczki obiadku, tak dzisiaj wtrąbiła całą.

A teraz robię nam krupniczek, odleję Emilce, a sobie dodam później trochę soli.
 
Nie sądzę bym się doczekała kiedykolwiek piszczenia na widok jedzenia --- dzisiaj mała zjadła ćwierć kartofla i 3 łyżeczki marchewki z jabłkiem..... tiaaaa...


a co byś chciała....eee
 
Podziwiam, musisz miec anielską cierpliwość chyba...

Wiesz co jak na razie mnie to bawi - staram się mysleć pozytywnie - nie to nie --- nie wiem co powiem za miesiąc dwa - na razie poprostu staram się znaleźć coś co lubi - np. makaron - jutro zrobię jej makaron z klopsikami z indyka w sosie koperkowym - zobaczymy co powie.
 
reklama
Czechow ja to samo mam z Julką. Tylko na szczęście już wiem co lubi i co jej zrobić żeby jadła. Z początku się martwiłam, że jeść nie chce, ale teraz jak mam jakiś moment załamania że wciskałabym jej jedzenie to powtarzam sobie słowa naszego pediatry - dziecko wie ile potrzebuje i zagłodzić się nie da. I mówi mi, że będzie najwyżej z niej szczupła dziewucha jak ja i że inne będą jej zazdrościły. Zresztą ja też taki niejadek byłam, że cały dzień o samym powietrzu mogłam wytrzymać. Póki anemii nie ma, a dziecko jest pełne energii nie ma co się martwić :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry