• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ZAKUPKI dla mamy i maleństwa :)))

reklama
nulini jest to jakies rozwiazanie :) ja jeszcze nie mam weny co i jak. z jednej strony chcialabym by maluch mial swoj pokoik, z drugiej bezpieczniej bede sie czula jak bedzie spal u nas. i takie mam rozne dziwne pomysly, sama nie wiem co byloby najlepsze.
 
Wszystko wyjdzie w praniu :tak: Zobaczycie jak wam się będzie współpracować z maleństwem na początku. A na pokoik zawsze przyjdzie czas, jak nie od razu, to trochę później ;-)
 
U mnie załatwianie kredytu hipotecznego trwało aż 3 miesiące, ale to był cyrk. Złożyliśmy komplet wymaganych dokumentów w kilku bankach i z jednego się nie odezwali. Po 30 dniach dopiero zadzwonili, że przepraszają ale mają braki kadrowe i nie rozpatrzyli jeszcze naszego wniosku. Ale niestety go nie rozpatrzą, bo minęło już 30 dni i dokumenty są przeterminowane i mamy złożyć nowy komplet. :D
Tak więc Agulqa - powodzenia! :)
 
My jutro skladamy dokumenty na kredyt. Ale analityk w ciagu 2 dni weryfikuje zdolnosc i orzeka czy dostajemy kredyt czy nie. Pozniej sie czeka 2 tyg na kaske.

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
 
My budujemy dom. I juz po analizie jedzoemy z rzeczoznawca na dzialke. Chociaz jej wartosc jest wyceniana mniej wiecej wczesniej. Rzeczoznawca pozniej pidaje dokladna wartosc proc. Wkladu wlasnego.
Ale to chyba jedyny taki bank, mielismy brac gdzie indziej a cyrki wyszly nie z tej ziemi.
Poszlismy do doradcy fin i nam polecil ten w ktorym teraz zalatwiamy hipoteke

Wyplacaja tylko 2transze 50% i 50%. I sie wysyla foty z postepu budowy.
Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
nieobecna87 jestem na to przygotowana. jeden juz zalatwialismy i pamietam to latanie, formalnosci itp. tym bardziej, ze mieszkalismy w poznaniu, zalatwialismy kredyt w inowroclawiu a mieszkanie bylo w kaliszu. tak wiec bieganina, czas, dokumenty. to byla jakas totalna masakra. na sama mysl o powtorce jest mi niedobrze.

cos mnie w zoladku kreci, mdli. glowa pobolewa. ostatnio zauwazylam ze na lekki bol brzucha czy tez delikatne chwilowe klocie pomaga mi przylozenie reki do dolu brzucha. nie glaszcze, nie odrywam i nie dokladam znowu tylko przykladam i trzymam (teoretycznie w ogole nie powinnam dotykac). wtedy tez staram sie rozmawiac z moim malym cudem w brzuszku by byl dzielny i ze juz niedlugo bedziemy razem :) nie wiem czy cieplo dloni, czy psychika, w kazdym razie dziala to tak, że bol przechodzi. a tym czasem wylaczam kompa i wale sie do lozeczka bo dzis w dzien nie spalam i jakos tak mi zle.

dobranoc wszystkim mamom ;*
 
U nas do porodu trzeba mieć swoje ubranie - ja miałam najtańszą koszulę nocną, okrutnie brzydką, z guzikami do karmienia. Dokładnie taką: KOSZULA CIĄŻOWA NOCNA roz.S/M RÓŻNE WZORY HIT!!! (4326589591) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.
No ale wiedziałam, że pewnie będzie cała upaprana w krwi więc to taka jednorazówka. Później miałam kupione już ładniejsze, ale i tak tak mi leciało z cycków i wszystko zalewałam, że Mąż kupował mi dodatkowe koszule bo pralka nie wyrabiała. :D


Ja do karmienia miałam taki fotel (prezent, w życiu nie dałabym takiej kasy!): TIRUP Fotel obrotowy - Kavat czarny - IKEA I totalnie się nie sprawdził do niczego. Bardzo głęboki i nie dało się z niego wstać z dzieckiem na ręku.


Nulini - ten Twój fotel super i cena rewelacyjna! :) Przydałby mi się taki... tylko gdzie ja go postawię? :/ Trzeba będzie pokombinować.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry