• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Żłobki i przedszkola:)

reklama
Ooo dzięki, nawet nie zauważyłam.


Przyszłam po Asię a gwiazda do domu nie chciała:szok: trochę na zmarnowaną wyglądała...w każdym razie za nic jej nie mogłam stamtąd wyciągnąć, bawiła się w najlepsze. W końcu zażądała pieska za wyjście z przedszkola, wiecie, tego z FP, tak jej się spodobał że chyba na gwiazdkę trzeba będzie go kupić:szok: no nie odstępowała go na krok podobno przez cały dzień.

Musiałam ją na siłę wyciągnąć, potem zagadałam i spokojnie już się ubrała i poszłyśmy do domu. Po drodze biegała radośnie, skakała, śpiewała, no przeszczęśliwe dziecko :-)

Dowiedziałam się od niej że:
- pani nie krzyczała na dzieci, a tylko mówiła ;-)
- Asia nie płakała, a tylko Krystianek ciągle płakał, a potem powiedział że wejdzie do piekarnika i się tam upiecze:szok::-D
- nie robiła kupki, za to Krystianek robił:-p
- nie myła dzisiaj ząbków w przedszkolu i nikt inny też nie mył bo nie mieli szczoteczek i pasty
- tańczyli dzisiaj ciągle kółko graniaste:-D

Jak się pytam co śpiewali to tylko że kółko graniaste, a chłopaki "stary niedźwiedź", no i tyle :-D


Przyniosła też "ananaska". Pyta się mnie co mam na szyi. Mówię że szalik, a Asia na to: "Nowy szalik? Chyba nie szalik, tylko gów.no":szok: i ucieszona:szok: zapytałam się kto tak dzisiaj mówił i usłyszałam że koleżanka Maja.


No więc wesoło :-D Dzieci będą dostawać zupkę codziennie więc fajnie, zawsze to ciepły posiłek, no i na razie mam odbierać Asię ok 12.30 po zupce właśnie i stopniowo wydłużać czas żeby się oswoiła.
 
Dziunka - Asia się przyzwyczai b. szybko, przeca chodziła do żłobka.;-) A że dzieci przynoszą różne odzywki z przedszkola niestety norma. Jedyną osobą, która nie powtarzała brzydkich wyrazów jako dziecko była chrzestna Hanki, a tak pozostałe dzieciaki dokładnie wszystko powtarzały.
Gonia to takie nasze domowe echo. :-D Co powiemy od razu echo powtarza.
 
dziunka super sobie Asia poradziła. Brawa dla niej.
Obie Twoje córki mają teksty nieziemskie :-D

agrafka u nas też maluchy i średniaki jedzą wyłącznie łyżkami. Dopiero starszaki widelce dostaja. Nie powiem mocno to upośledza ich umiejętności w tym zakresie
 
no własnie - te łyżki to jest jak dla mnie tylko i wyłącznie wygodnictwo pań bo równie dobrze jak dziubnąć widelcem jedno moze wsadzić drugiemu palec w oko. Na szczęście u nas już widelce są.
Ale z RR jaja cały czas, mam już dosć, chyba zrezygnuję.

Powiedzcie jak u was w przedszkolach jest z pieniedzmi np. na choinki ? U nas rodzice muszą organozwać choinki do swoich sal, a do tego jeszzce pani dyrektor zażyczyła sobie żywą choinkę do holu od RR... Mieliśmy taką kawiarenkę - pisałam wam, ze rodzice upiekli ciasta i był kiermasz a potem taka kawiarenka - RR zarobiła na tym prawie 2 tys złotych. Miało być na pomoce naukowe, ale pani dyr wyskoczyła ze strojami na jasełka i już po kasie - 300 zł na każda grupę.

Ja nie mam nic przeciwko tym strojom, bo uważam, ze dzieci bardziej zapamiętają te jasełka niż jakąś zabawkę, ale czy np. na wszystko to muszą iść pieniądze z RR ??
 
Agrafka szczerze to nigdy tematu nie zgłębiałam. Teraz już wiesz dlaczego wszyscy uciekają jak najdalej od bycia w RR lub choćby interesowania się tym.;-):-D
A na poważnie - to np. w żłobku u Asi wisiała kartka na koniec roku na co to przedszkole wydało pieniądze z RR i ile jeszcze dołożyło "swoich" i na co.
Nie ze wszystkim rodzic musi się zgadzać ale przypuszczam że wtedy dyrekcja np. nie postawi tej choinki ;-)
Jeśli chodzi o te stroje na jasełka to u Julki (a chodziła łącznie do 2 przedszkoli) to w każdym zawsze rodzic ubierał dziecko na jasełka w to o co prosiła pani.



edit. Dziewczyny ja się zabiję!!! Chyba źle zrobiłam puszczając młodą do tego przedszkola. Ledwo ją z domu wyciągnęłam bo boi się pani podobno, a tam też ryk! Rodzice mnie wkurzają bo część staje z boku sali i gapi się na swoje dzieci, które ich już mają w nosie, a Asia to widzi i pewnie ma mi za złe że ja zostać nawet na chwilę nie mogę. A nie mogę bo im dłuzej jestem tym gorzej z Asią. Wrrrr....
 
no to dziunka pierwsze koty za płoty! Martyśka też takie "ananaski" przynosi :szok: "*****", "dupa" to póki co te takie najgorsze ;-)
matko ja tu tylko g o w n o napisałam i mnie wygwiazdkowało :-)

dziunka pisałam Ci na listopadzie, że trzeba przeczekać. wiem jak się czujesz, przerabiałam to samo we wrześniu, chciałam Martynę zabrać z przedszkola! a dziś dziękuję losowi, że tego nie zrobiłam :-D
 
reklama
agrafa powiem ci jak t jest z drugiej strony. Jak RR nie kupi to nic nie bedzie, bo skąd kasa? Gmmina nie da, przynajmniej u nas a jeszcze najchetniej obetnie. Z tą choinka możecie się nie zgodzic jesli wolicie na cos innego kase wydać. Moze popytajcie czy ktoś z rodziców nie ma plantacji, szkółki, lasu... zaczynajcie od kombinowania a na koniec wydawajcie pieniadze. Stroje uważam świetny pomysł, bo to sa piękne ubranka a jak rodzice ubierają to jest róznie. Jeden ubierze drugi nie. Jednemu założą koszulę dziadka a drugi ma strój z wypożyczalni. Ale komplet strojów na klasę to przesada. 1 na przedszkole i to im zostanie na lata. za rok wystąpią w tym samym. A jeszcze i Wojtek to zaloży. Można też isc dalej - kupic anioly i święta rodzinę, pastuszki łatwiej ubrac albo im tylko kamizelki. A mzoe ktoś z rodziców mógłby uszyc np anielskie sukienki? na kształt komży

Dziunka porozmawiaj z wychowawca, ze tak nie moze być żeby rodzice stali po bokach a jak tak ma byc to ty zostajesz cały dzien. Nie martw się prawie wszystkie maluchy to przechodzily. Wyły, nie chciały zostawać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry