• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Żłobki i przedszkola:)

reklama
Dziunka, u nas też było tak, ze na sali byli rodzice inni - to jest bardzo niedobrze. U nas wychowawczyni sama prosiłą niektórych rodziców żeby zostali (!!), dopiero później dyrektorka to ukróciła.
Musisz wytrzymać - każda z nas to przeszła, łączę sie z tobą w bólu, ale daj Asi szansę na adaptację, moze zaskoczy z dnia na dzień. Adaptacja moze podobno trwac do 20 dni, ale myślę, że Asia zaskoczy w ciągu tygodnia max. Masz możliwosć zeby ją ktoś inny niż ty zaprowadził ? U nas Alę 4-tego dnia zaprowadził M i pobiegła w podskokach na salę.

Kilolku, dokłądnie zgadzam się z Tobą jeśli chodzi o RR, chciaż momentami ręce mi opadają - zobaczcie ten artykuł: Wyprawka przedszkolaka: Pościel, farby, papier toaletowy. Gminy dają za mało na pomoce, więc rodzice muszą więcej...

natomiast u nas jest to wywrócone na głowie bo przewodnicząca RR i skarbniczka prowadzą wojnę z panią dyrektor i mają gdzieś resztę rodziców z RR, którzy mają pozytywne zastawienie. A pani dyrektor też kryształowa nie jest , a dodatkowo w tej atmosferze wojny trudno o fajną współpracę i o wielu reczach informuje nas w ostatnie chiwli. Np. wczoraj poiedziała że chce tę choinkę na środę. Gdybym powiedziała to na zebraniu tydzień temu - bo przecież wiedziałą już wtedy ze bedzie chciała żywą do holu to by się poszukało wśrod rodziców albo poprosiło jakaś plantację o sponsorking. A tak nie ma innego wyjścia niż kupić albo nie kupić i tak jest ze wszytskim. Co do strojów tak samio - pani dyr orzekła że potrzeba 300 zł na grupę i wcale nie chciała szukać tańszych rozwiązań.Eh.. no mówię wam, szkoda moich nerwów na to.
 
agrafka to ja bym faktycznie zrezygnowala na twoim miejscu.
a co do wyprawki ja w tym roku wydałam ok 80zł na łepek ale nie kupowąłam np pościeli, bo jest po Kubie i kilku rzeczy, które mąż przynióśl z pracy (mozna to nazywac przesunięciem mienia z jednej państwówki do drugiej ;-)) a w zeszlym roku na samego Kubę wydałam 150zł ale był to juz drugi rok, wiec tez pościeli nie kupowąlam. Nie licze w tym kapci ani żadnego ubrania. Co miesiac przynosimy chusteczki chigieniczne.
 
U mnie teraz nie wiem jak to będzie wyglądać tak do końca z tym kupowaniem rzeczy ale np. dzieci spać nie będą więc kupno pościeli mnie ominęło ;-)
Za to z rzeczy osobistych to ręcznik, szczoteczka, pasta i kubek, kapcie, worek na kapcie, miseczka+łyżka, kubek+łyżeczka. Oprócz tego mydło w płynie i chusteczki higieniczne w kartonie.
Po papiernicze idę jutro ale tak stówkę liczymy bo dwa rodzaje farb, plastelina, kredki BIC (duża paczka więc to już ok. 20 zł), kredki świecowe, no i różne bloki, wycinanki, nożyczki i inne gówienka.
No i nie wiem jak na długo to będzie, czy np. art papierniczych nie trzeba będzie dokupywać po jakimś czasie...pewnie tak...
 
o rany ile wydatków :szok: , my dostajemy tylko info że np będą robić skarbonki więc trzeba słoik przynieść , albo podkoszulek bo będą coś tam malować ,ale żadnych przyborów
dzisiaj dostaliśmy odpowiedz na nasze pismo i od tego miesiąca Kuba będzie już chodził do przedszkola na 100% :-) , więc jutro pojade i dokupię mu tylko polarowe ocieplacze tzn dresy :tak:
 
Tutaj co wiem ;p Z wydatków jest tylko:
- wiadomo ubezpieczenie okolo 30 zł na rok szkolny
- komitet rodzicielski średnio 50 zł. Do tego:
- wyprawkowe 60 zł czyli własnie na kredki, bloki itp.
- obiady płaci się 100 zł - w tym jest śniadanie z przekąską, obiad [zupa + 2 danie i kompot] oraz deser. Nie są to ogromne porcje ale tez wystarczające, i tak dzieciaki zazwyczaj wszystkiego nie zjadają.

wiadomo jesli są zdjęcia to się płaci, mikołaj tak samo ale nie są to ogromne sumy bo np w tym roku jada busem do miasteczka obok na duze spotkanie z mokołajem i kosztuje to 10 zł na upominek i 3 zł na busa

akcesoria jakie musza byc to mały ręczniczek, kapcie i worek na buty. Czyli koszty zerowe.

Aha no wiadomo płaci się jesli dziecko zapisane na dodatkowe zajęcia.

Aha i pani logopedka sama od siebie, nieodpłatnie pracuje w grupie z maluchami co się dowiedziałam ostatnio. Dużo dzieci ma jakies słabe strony więc wszystkie cwiczą wymowe róznych liter - to im nie zaszkodzi. U nas oczywiście bolączką jest "L"
 
Ostatnia edycja:
Ale co, mówi "l" zamiast "r"? Ja własnie u Asi się martwię ale bratowa mnie uspokaja że czasu a czasu ma jeszcze do nauczenia, nawet do 7 r.ż. Choć nie ukrywam że marzy mi się konsultacja logopedyczna ale czy tu będzie to dowiem się dopiero na zebraniu. Młoda ma też problem z "szumiącymi" głoskami, ale też podobno ma czas.
Julia miała z kolei kłopot z "k" jak miała 2,5 roku i mimo ze miała czas to właśnie logopeda dużo z nią ćwiczyła.
 
reklama
Nie dziunka. R wiadomo - nie wypowiada bo na to jest czas, tak jak piszesz. Póki co nie wypowiada L. L i R zastępuje J. I to jest juz jakaś nieprawidłowość z tym "L" choć bez paniki ..... tak się dowiedziałam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry